30-12-2025, 16:51
Porównanie z "Ziemią obiecaną" byłoby trafione gdyby np. zrobili dubbing niemiecki i tylko taka wersja byłaby dostępna na płycie/w kinie 
Jesteśmy jakąś kolonią francuską, że mamy się godzić na ichni dubbing, a nie dźwięk w oryginale angielskim? Jedyne wytłumaczenie tego stanu rzeczy jest takie, że osoby decyzyjne najwyraźniej są przekonane, że to język francuski jest oryginalnym audio tego filmu, co jest oczywiście kompletnym nonsensem. Zresztą nie oni jedyni byliby w błędzie - lata temu, na innym forum, trochę czasu zabrało mi przekonanie miłośnika filmów Bessona (który swoją drogą przybrał nicka na cześć jego nazwiska), że zdecydowana większość scen w Wielkim błękicie była kręcona w języku angielskim, a nie francuskim
W "sieciowych" napisach jest:
Najlepsze nogi są z Nowego Yorku.

Jesteśmy jakąś kolonią francuską, że mamy się godzić na ichni dubbing, a nie dźwięk w oryginale angielskim? Jedyne wytłumaczenie tego stanu rzeczy jest takie, że osoby decyzyjne najwyraźniej są przekonane, że to język francuski jest oryginalnym audio tego filmu, co jest oczywiście kompletnym nonsensem. Zresztą nie oni jedyni byliby w błędzie - lata temu, na innym forum, trochę czasu zabrało mi przekonanie miłośnika filmów Bessona (który swoją drogą przybrał nicka na cześć jego nazwiska), że zdecydowana większość scen w Wielkim błękicie była kręcona w języku angielskim, a nie francuskim

(30-12-2025, 15:48)HAL 9000 napisał(a): BD: Amerykanki są dobre w łóżku.
Kino: Nowojorki najlepiej się ruchają.
W "sieciowych" napisach jest:
Najlepsze nogi są z Nowego Yorku.
