26-02-2026, 19:15
Styczluty:
Oczywiście nie doszło wszystko, bo Amazon ostatnio lubuje się w trzymaniu tygodniami podzielonych zamówień, ale trudno.
![[Obrazek: OQzV59p.jpeg]](https://i.imgur.com/OQzV59p.jpeg)
Afryka dzika wygląda naprawdę ładnie w starciu z poprzednimi edycjami. Na plus także wizualne zmiany tych koszmarków z projekcją tylną, która 4k nie wygląda już tak odrażająco perfidnie (serio nie wiem co sobie Pollack myślał). Atmosik raczej stonowany, ale nie jest to też taki film - na pewno w wiadomej scenie muzyka może, cóż, rozwinąć ciut bardziej skrzydła.
Z diamentową honbą bardzo długo się wstrzymywałem, licząc na jakieś uhd w końcu, ale niepotrzebnie, bo jedynka wygląda naprawdę przyjemnie - solidny transfer. Niagara za to obłędnie piękna.
![[Obrazek: QTkQibr.jpeg]](https://i.imgur.com/QTkQibr.jpeg)
![[Obrazek: A4ejpjN.jpeg]](https://i.imgur.com/A4ejpjN.jpeg)
Skot Pielgrzym kupiony w sumie głównie dla atmosa (bo obrazek to upscale - niezły, ale jednak) i było jak najbardziej warto, bo kop jest.
Bonboniasta róża już na remasterze BD wygląda BDB, ale przyznam, że w pełnym czteryka i tak zalicza imponujące momenty.
Klatka w czerwonym krzyżu - poezja. To nie był łatwy wizualnie film do przeniesienia na nowy format, ale udało się idealnie. Przy czym blu w bezpośrednim porównaniu równie imponujące. Atmosik także bez zastrzeżeń - tyle lat czekania się opłaciło. Teraz dajta mi jeszcze Cedry pod śniegiem.
Za to Boobie Najts... cóż, wygląd tego filmu to wybór PTA, ale jak dla mnie zmarnował on możliwość uczynienia go wizualnie lepszym niż jest. W porównaniu z blu dostajemy nieco lepsze kolorki i nieco lepiej zdefiniowany obrazek, ale przy całej masie innych klasyków ubranych w czerń, to zdecydowanie zawód. Albo inaczej: jest poprawa, ale film jest nadal brzydki
![[Obrazek: CpByTLh.jpeg]](https://i.imgur.com/CpByTLh.jpeg)
![[Obrazek: D6jA6Fs.jpeg]](https://i.imgur.com/D6jA6Fs.jpeg)
![[Obrazek: MQCby3f.jpeg]](https://i.imgur.com/MQCby3f.jpeg)
A propos powyższego: Silverado i StarJeff to IMO referencja obrazu i dźwięku. Krull radzi sobie niewiele gorzej, ale momentami natura zdjęć wymieszanych z efektami daje o sobie znać. Za to HDRek robi robotę. Blu uważam za wciąż bardzo dobre, ale wystarczy sobie zestawić paletę barw jednego z drugim, żeby nie mieć wątpliwości.
OUATIA także zdecydowana poprawa względem blu. Włosi poszli oczywiście po taniości wydania (zero dodatków i slip, jak widać, wizualnie zgodny z całą serią), ale obrazek daje radę. W kilku scenach odczułem delikatnie wiadomy fetysz kolorystyczny, ale ogółem nie jest to jakiś wielki problem. Oczywiście oglądałem kinówkę, bo na wersję rozszerzoną szkoda projektora.
![[Obrazek: pP9PFx0.jpeg]](https://i.imgur.com/pP9PFx0.jpeg)
![[Obrazek: yrLLclZ.jpeg]](https://i.imgur.com/yrLLclZ.jpeg)
![[Obrazek: txiA4n8.jpeg]](https://i.imgur.com/txiA4n8.jpeg)
![[Obrazek: V5PNep4.jpeg]](https://i.imgur.com/V5PNep4.jpeg)
Stalingrad - obrazek miodzio, bitrate solidny, nawet na licznych scenach śnieżnych nie dopatrzyłem się artefaktów. Napisów brak, ale ze znalezieniem polskich nie było problemu, więc kolejny klasyczek z listy odhaczony.
Wilk z zającem mieli by dzisiaj używanie przy obecnej polityce
Nie dość, że - za wyjątkiem pierwszego odcinka - Wilk często bawi się jedzeniem, to jeszcze Zając niby nosi spodnie, ale róż na policzkach, głosik i rzęsy ma wybitnie żeńskie. Zresztą w jednym odcinku nawet chodzą trzymając się za ręce - nie wnikam 
Nie wiem czy jest tam jakaś cenzura, ale fajki palą, nagłych cięć też brak. Jakość obrazu znośna, ale też nie było tu specjalnie pola do popisu. W bonusach odcinki stworzone po przewrocie. Oczywiście przy automatycznym odtwarzaniu odgórnie wybiera dźwięk niemiecki, czyli 2.0 zamiast 5.1, które kryje się pod opcją rosyjską. Bo generalnie poza "Nu pogodi!" dialogów tam praktycznie nie ma lub są bardzo zdawkowe. Żeby było śmieszniej, to z opcji pilota można też włączyć niemieckie napisy, których generalnie nie ma w wyborze menu - ale te pojawiają się wtedy tylko przy tytułach i niczym innym.
![[Obrazek: Qs3Dxfc.jpeg]](https://i.imgur.com/Qs3Dxfc.jpeg)
![[Obrazek: MLE86OJ.jpeg]](https://i.imgur.com/MLE86OJ.jpeg)
![[Obrazek: oBiIaCU.jpeg]](https://i.imgur.com/oBiIaCU.jpeg)
![[Obrazek: ParMhjF.jpeg]](https://i.imgur.com/ParMhjF.jpeg)
![[Obrazek: xK2SxTP.jpeg]](https://i.imgur.com/xK2SxTP.jpeg)
![[Obrazek: CAB6o2H.jpeg]](https://i.imgur.com/CAB6o2H.jpeg)
![[Obrazek: CBZYyP3.jpeg]](https://i.imgur.com/CBZYyP3.jpeg)
Stary Trep kupiony w sumie głównie dla dźwięku i zrobieniu miejsca na półce. Wiadomo, kolorki i definicja obrazka ciutkę lepsze od blu (choć kodowanie w jedynce to typowy Paramount B - bitrate spada nawet do kilku mega), ale rewolucji specjalnie nie ma. Za to atmos to bestia - aż musiałem schodzić poniżej mojego zwyczajowego poziomu głośności. Szkoda jedynie utraty dodatkowej płyty z bonusami do jedynki, ale nie jest coś, do czego człowiek wraca, więc można machnąć ręką. Albo dwoma.
Riddick - bardzo ładny HDRek. Szkoda, że musieli to popsuć durną cenzurą, zwłaszcza tak kiepsko zaimplementowaną. Ale jak się popatrzy na Twohy'ego w wywiadach to już nie ma wątpliwości, że zrobił się z niego kolejny beciak. Nic to - nie bardzo mi się chce kupować dla tych kilku sekund i pokazania feministkom fakulca starego BD
Kłamstwa Zemeckisa - ideał. Wybaczam brak atmosa, który w takim filmie mógłby sporo dodać, ale dźwięk i tak dostarcza, a obrazek jest piękny. Wszystkie te pary, mgły i deszcze są perfekcyjnie filmowe. Na blu zresztą też się bronią, choć różnica pomiędzy formatami jest ewidentna (wystarczy sobie luknąć sam prolog w łazience). Tym samym mam właściwie już wszystkie normalne filmy tego reżysera. Marwen pomijam litościwie milczeniem, a fanem jego CGI animacji komputerowych - poza Beowulfem - nie jestem. Więc o ile nie trafi się w jakiejś gigantycznej promce Tutej i Ekspres Polarny, to raczej można zamykać tę filmografię. Bo nie łudzę się, iż Cast away - które na blu wygląda porządnie - doczeka się 4K. Chyba za dużo tam wizualnej ekstrawaganzy w słabszej rozdzielczości.
Almodovar od heilów jest naprawdę spoko. W porównaniu z boxem brytyjskim powtarzają się dwa filmy - Kobiety załamujące się nerwowo i Kwiat sekretu - ale tutaj są, jak rozumiem, nowsze transfery dla każdego tytułu. Na szybko porównałem sobie póki co jedynie Hable z ellą i faktycznie zjada na śniadanie tę starą kupę, którą niedawno kupiłem. Szkoda jedynie doboru filmów, bo zamiast tych koszmarnych Matek chętniej przytuliłbym Skórę, Julietę albo Objęcia. Ale pewnie rozchodzi się o prawa. Nie widziałem jeszcze tych latających pedałów oraz tego najnowszego, ale generalnie Pedro po 2010 bardziej mnie drażni niż uwodzi, więc jak już Radiance wyda Matadora, to w sumie wszystko co najlepsze będzie stało na półce.
Pedo-box Allena też na plus - dodatków zero, dźwięk tylko 2.0, ale po szybkim przejrzeniu wszystkie transfery są w miarę nowe (oczywiście Anything else ma zły OAR). Sam box i digi także solidne - w innym wypadku pewnie doszłoby w kawałkach. Zresztą jedna płyta oczywiście wypadła i się porysowała. Szczęśliwie działa.
Szkoda, że zjebałem sprawę jak Arrow wyprzedawał te swoje boxy po 20 funtów od sztuki i teraz zieje pustką jeśli idzie o pozostałą filmografię reżysera, zwłaszcza tę klasyczną. Ciekawe jak tam teraz z tymi prawami do dystrybucji.
![[Obrazek: 06meOzG.jpeg]](https://i.imgur.com/06meOzG.jpeg)
![[Obrazek: CNX4rit.jpeg]](https://i.imgur.com/CNX4rit.jpeg)
Planeta komuchów i To ja, złodziej naprawdę spoko upgrady. Szkoda trochę braku atmosa w pierwszym, a i książeczka mocno nijaka. W tym drugim dołączona płyta blu to oczywiście stary transfer kinówki i tu także szkoda, że Arrow nie pokusiło się o odświeżenie tej drugiej wersji. W zamian dostajemy obszerniejszą w stosunku do poprzedniego wydania książeczkę.
![[Obrazek: 4WJi5wF.jpeg]](https://i.imgur.com/4WJi5wF.jpeg)
![[Obrazek: QKruo0o.jpeg]](https://i.imgur.com/QKruo0o.jpeg)
![[Obrazek: oFmnYiR.jpeg]](https://i.imgur.com/oFmnYiR.jpeg)
Rabid może za piękny nie jest, ale transferek ma spoko.
Box Hosseina o połowę cieńszy od standardowych boxów Radiance (jak Agitator). Japanese Godfather ponoć ma taki sam, a wcześniej Hardboiled, więc pytanie, czy zmieniła im się polityka i/lub tną koszty, czy po prostu w przypadku tych tytułów nie było nawet z czego tworzyć grubszej knigi. Oczywiście ja tam jestem za, bo więcej miejsca na półce
Co do transferów, to nie ma się do czego przyczepić. Idealny dowód na to, że nawet dobrze zrobione skany 2K wystarczają do świetnej prezentacji.
Oczywiście nie doszło wszystko, bo Amazon ostatnio lubuje się w trzymaniu tygodniami podzielonych zamówień, ale trudno.
![[Obrazek: OQzV59p.jpeg]](https://i.imgur.com/OQzV59p.jpeg)
Afryka dzika wygląda naprawdę ładnie w starciu z poprzednimi edycjami. Na plus także wizualne zmiany tych koszmarków z projekcją tylną, która 4k nie wygląda już tak odrażająco perfidnie (serio nie wiem co sobie Pollack myślał). Atmosik raczej stonowany, ale nie jest to też taki film - na pewno w wiadomej scenie muzyka może, cóż, rozwinąć ciut bardziej skrzydła.
Z diamentową honbą bardzo długo się wstrzymywałem, licząc na jakieś uhd w końcu, ale niepotrzebnie, bo jedynka wygląda naprawdę przyjemnie - solidny transfer. Niagara za to obłędnie piękna.
![[Obrazek: QTkQibr.jpeg]](https://i.imgur.com/QTkQibr.jpeg)
![[Obrazek: A4ejpjN.jpeg]](https://i.imgur.com/A4ejpjN.jpeg)
Skot Pielgrzym kupiony w sumie głównie dla atmosa (bo obrazek to upscale - niezły, ale jednak) i było jak najbardziej warto, bo kop jest.
Bonboniasta róża już na remasterze BD wygląda BDB, ale przyznam, że w pełnym czteryka i tak zalicza imponujące momenty.
Klatka w czerwonym krzyżu - poezja. To nie był łatwy wizualnie film do przeniesienia na nowy format, ale udało się idealnie. Przy czym blu w bezpośrednim porównaniu równie imponujące. Atmosik także bez zastrzeżeń - tyle lat czekania się opłaciło. Teraz dajta mi jeszcze Cedry pod śniegiem.
Za to Boobie Najts... cóż, wygląd tego filmu to wybór PTA, ale jak dla mnie zmarnował on możliwość uczynienia go wizualnie lepszym niż jest. W porównaniu z blu dostajemy nieco lepsze kolorki i nieco lepiej zdefiniowany obrazek, ale przy całej masie innych klasyków ubranych w czerń, to zdecydowanie zawód. Albo inaczej: jest poprawa, ale film jest nadal brzydki

![[Obrazek: CpByTLh.jpeg]](https://i.imgur.com/CpByTLh.jpeg)
![[Obrazek: D6jA6Fs.jpeg]](https://i.imgur.com/D6jA6Fs.jpeg)
![[Obrazek: MQCby3f.jpeg]](https://i.imgur.com/MQCby3f.jpeg)
A propos powyższego: Silverado i StarJeff to IMO referencja obrazu i dźwięku. Krull radzi sobie niewiele gorzej, ale momentami natura zdjęć wymieszanych z efektami daje o sobie znać. Za to HDRek robi robotę. Blu uważam za wciąż bardzo dobre, ale wystarczy sobie zestawić paletę barw jednego z drugim, żeby nie mieć wątpliwości.
OUATIA także zdecydowana poprawa względem blu. Włosi poszli oczywiście po taniości wydania (zero dodatków i slip, jak widać, wizualnie zgodny z całą serią), ale obrazek daje radę. W kilku scenach odczułem delikatnie wiadomy fetysz kolorystyczny, ale ogółem nie jest to jakiś wielki problem. Oczywiście oglądałem kinówkę, bo na wersję rozszerzoną szkoda projektora.
![[Obrazek: pP9PFx0.jpeg]](https://i.imgur.com/pP9PFx0.jpeg)
![[Obrazek: yrLLclZ.jpeg]](https://i.imgur.com/yrLLclZ.jpeg)
![[Obrazek: txiA4n8.jpeg]](https://i.imgur.com/txiA4n8.jpeg)
![[Obrazek: V5PNep4.jpeg]](https://i.imgur.com/V5PNep4.jpeg)
Stalingrad - obrazek miodzio, bitrate solidny, nawet na licznych scenach śnieżnych nie dopatrzyłem się artefaktów. Napisów brak, ale ze znalezieniem polskich nie było problemu, więc kolejny klasyczek z listy odhaczony.
Wilk z zającem mieli by dzisiaj używanie przy obecnej polityce
Nie dość, że - za wyjątkiem pierwszego odcinka - Wilk często bawi się jedzeniem, to jeszcze Zając niby nosi spodnie, ale róż na policzkach, głosik i rzęsy ma wybitnie żeńskie. Zresztą w jednym odcinku nawet chodzą trzymając się za ręce - nie wnikam 
Nie wiem czy jest tam jakaś cenzura, ale fajki palą, nagłych cięć też brak. Jakość obrazu znośna, ale też nie było tu specjalnie pola do popisu. W bonusach odcinki stworzone po przewrocie. Oczywiście przy automatycznym odtwarzaniu odgórnie wybiera dźwięk niemiecki, czyli 2.0 zamiast 5.1, które kryje się pod opcją rosyjską. Bo generalnie poza "Nu pogodi!" dialogów tam praktycznie nie ma lub są bardzo zdawkowe. Żeby było śmieszniej, to z opcji pilota można też włączyć niemieckie napisy, których generalnie nie ma w wyborze menu - ale te pojawiają się wtedy tylko przy tytułach i niczym innym.
![[Obrazek: Qs3Dxfc.jpeg]](https://i.imgur.com/Qs3Dxfc.jpeg)
![[Obrazek: MLE86OJ.jpeg]](https://i.imgur.com/MLE86OJ.jpeg)
![[Obrazek: oBiIaCU.jpeg]](https://i.imgur.com/oBiIaCU.jpeg)
![[Obrazek: ParMhjF.jpeg]](https://i.imgur.com/ParMhjF.jpeg)
![[Obrazek: xK2SxTP.jpeg]](https://i.imgur.com/xK2SxTP.jpeg)
![[Obrazek: CAB6o2H.jpeg]](https://i.imgur.com/CAB6o2H.jpeg)
![[Obrazek: CBZYyP3.jpeg]](https://i.imgur.com/CBZYyP3.jpeg)
Stary Trep kupiony w sumie głównie dla dźwięku i zrobieniu miejsca na półce. Wiadomo, kolorki i definicja obrazka ciutkę lepsze od blu (choć kodowanie w jedynce to typowy Paramount B - bitrate spada nawet do kilku mega), ale rewolucji specjalnie nie ma. Za to atmos to bestia - aż musiałem schodzić poniżej mojego zwyczajowego poziomu głośności. Szkoda jedynie utraty dodatkowej płyty z bonusami do jedynki, ale nie jest coś, do czego człowiek wraca, więc można machnąć ręką. Albo dwoma.
Riddick - bardzo ładny HDRek. Szkoda, że musieli to popsuć durną cenzurą, zwłaszcza tak kiepsko zaimplementowaną. Ale jak się popatrzy na Twohy'ego w wywiadach to już nie ma wątpliwości, że zrobił się z niego kolejny beciak. Nic to - nie bardzo mi się chce kupować dla tych kilku sekund i pokazania feministkom fakulca starego BD
Kłamstwa Zemeckisa - ideał. Wybaczam brak atmosa, który w takim filmie mógłby sporo dodać, ale dźwięk i tak dostarcza, a obrazek jest piękny. Wszystkie te pary, mgły i deszcze są perfekcyjnie filmowe. Na blu zresztą też się bronią, choć różnica pomiędzy formatami jest ewidentna (wystarczy sobie luknąć sam prolog w łazience). Tym samym mam właściwie już wszystkie normalne filmy tego reżysera. Marwen pomijam litościwie milczeniem, a fanem jego CGI animacji komputerowych - poza Beowulfem - nie jestem. Więc o ile nie trafi się w jakiejś gigantycznej promce Tutej i Ekspres Polarny, to raczej można zamykać tę filmografię. Bo nie łudzę się, iż Cast away - które na blu wygląda porządnie - doczeka się 4K. Chyba za dużo tam wizualnej ekstrawaganzy w słabszej rozdzielczości.
Almodovar od heilów jest naprawdę spoko. W porównaniu z boxem brytyjskim powtarzają się dwa filmy - Kobiety załamujące się nerwowo i Kwiat sekretu - ale tutaj są, jak rozumiem, nowsze transfery dla każdego tytułu. Na szybko porównałem sobie póki co jedynie Hable z ellą i faktycznie zjada na śniadanie tę starą kupę, którą niedawno kupiłem. Szkoda jedynie doboru filmów, bo zamiast tych koszmarnych Matek chętniej przytuliłbym Skórę, Julietę albo Objęcia. Ale pewnie rozchodzi się o prawa. Nie widziałem jeszcze tych latających pedałów oraz tego najnowszego, ale generalnie Pedro po 2010 bardziej mnie drażni niż uwodzi, więc jak już Radiance wyda Matadora, to w sumie wszystko co najlepsze będzie stało na półce.
Pedo-box Allena też na plus - dodatków zero, dźwięk tylko 2.0, ale po szybkim przejrzeniu wszystkie transfery są w miarę nowe (oczywiście Anything else ma zły OAR). Sam box i digi także solidne - w innym wypadku pewnie doszłoby w kawałkach. Zresztą jedna płyta oczywiście wypadła i się porysowała. Szczęśliwie działa.
Szkoda, że zjebałem sprawę jak Arrow wyprzedawał te swoje boxy po 20 funtów od sztuki i teraz zieje pustką jeśli idzie o pozostałą filmografię reżysera, zwłaszcza tę klasyczną. Ciekawe jak tam teraz z tymi prawami do dystrybucji.
![[Obrazek: 06meOzG.jpeg]](https://i.imgur.com/06meOzG.jpeg)
![[Obrazek: CNX4rit.jpeg]](https://i.imgur.com/CNX4rit.jpeg)
Planeta komuchów i To ja, złodziej naprawdę spoko upgrady. Szkoda trochę braku atmosa w pierwszym, a i książeczka mocno nijaka. W tym drugim dołączona płyta blu to oczywiście stary transfer kinówki i tu także szkoda, że Arrow nie pokusiło się o odświeżenie tej drugiej wersji. W zamian dostajemy obszerniejszą w stosunku do poprzedniego wydania książeczkę.
![[Obrazek: 4WJi5wF.jpeg]](https://i.imgur.com/4WJi5wF.jpeg)
![[Obrazek: QKruo0o.jpeg]](https://i.imgur.com/QKruo0o.jpeg)
![[Obrazek: oFmnYiR.jpeg]](https://i.imgur.com/oFmnYiR.jpeg)
Rabid może za piękny nie jest, ale transferek ma spoko.
Box Hosseina o połowę cieńszy od standardowych boxów Radiance (jak Agitator). Japanese Godfather ponoć ma taki sam, a wcześniej Hardboiled, więc pytanie, czy zmieniła im się polityka i/lub tną koszty, czy po prostu w przypadku tych tytułów nie było nawet z czego tworzyć grubszej knigi. Oczywiście ja tam jestem za, bo więcej miejsca na półce
Co do transferów, to nie ma się do czego przyczepić. Idealny dowód na to, że nawet dobrze zrobione skany 2K wystarczają do świetnej prezentacji.
