01-03-2026, 13:13
(27-02-2026, 18:37)kłapouchy napisał(a): Jedna bitwa po drugiej. Nowy Paul Thomas Anderson.. no cóż. Początek jest naprawdę ciężki, film skręca bardzo mocno w lewo... na szczęście później jest trochę lepiej, DiCaprio wchodzi na właściwe obroty. Kilka fajnych scen bym znalazł. Obrazek pięknie wygląda, jak dla mnie. Bardzo filmowo.Mam podobne odczucia, z tym, że ja nie uważam, że skręca na lewo, kiedyś może bym tak myślał, nawet trochę mnie to na początku odrzucało, początek jest bardzo "lewy"
Później przyszła refleksja. Na pewno na miejsce na półce zasługuje, to jest dobry obraz współczesnej Ameryki, ten film plus Zniknięcia.
