Nie no, wiadomo, że ciutkę widać komputer - zwłaszcza przy tych cholernych aligatorach, bo tak to jest w miarę spoko (choć jak ktoś siedzi w "starym" kinie, to bez problemu rozpozna gdzie są domalowanki, tylna projekcja i które sceny kręcono w studiu
). Ale generalnie obrazek wzrorowy, a atmos to jest bestia już od pierwszej sceny. Gdy odpalają railguny to pozamiatane po prostu. Nie bez kozery była nominacja do rycerzyka. Co ciekawe to kolejny film z muzyką Silvestriego, który musiałem przyciszać na 4K
). Ale generalnie obrazek wzrorowy, a atmos to jest bestia już od pierwszej sceny. Gdy odpalają railguny to pozamiatane po prostu. Nie bez kozery była nominacja do rycerzyka. Co ciekawe to kolejny film z muzyką Silvestriego, który musiałem przyciszać na 4K
