14-09-2026, 10:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2026, 10:11 przez fire_caves.)
(14-09-2026, 09:13)Juby napisał(a): Wolfgang Petersen zmarł w 2022, więc na pewno nie mógł nakręcić Troi w 2024.Jak wyżej.
(14-09-2026, 09:13)Juby napisał(a): I w Troi Petersena nie ma morału "wojna jest zła", więc chyba jakąś jeszcze inną wersję alternatywną oglądałeś.No niestety taki morał jest. Oczywiście, tematem jest żądza władzy i pustka obietnic "wiecznej chwały", ale są to imho tematy, które nie mają przełożenia na moje codzienne życie (nie mam żadnego wpływu na to jakimi emocjami kierują się rządzący), więc mam na to, ładnie mówiąc, wywalone. Z "Odysei" można wynieść dużo więcej w odniesieniu do tego komu jako naród (a więc w demokracji - jednostki) powierzamy tę władzę, więc uznaję to za morał czyli "pouczający wniosek, który można wyciągnąć z jakiegoś wydarzenia lub sytuacji". Ponownie - to o czym mowa w "Troi" ma bardzo niewielkie lub wręcz żadne przełożenie na moje życie.
(14-09-2026, 09:13)Juby napisał(a): Twoje porównanie jest absolutnie z tyłka.Nie jest o tyle, że napisałem wyraźnie o porównywaniu filmów w kontekście tego do jakiego gatunku (kino wojenne) należą. Dzieli je właściwie wszystko inne i powoduje to, że ciężko jeden film odnieść do drugiego, pomimo, pozornego podobieństwa. Podobnie jest z Troją i Odyseją. Pierwszy to popcorn movie a drugi to film mający ambicje filozoficzne. Nie piszę, że jest to traktat filozoficzny czy dzieło doskonałe (daleko mu do niego), ale te filmy poza swą powierzchownością operują na zupełnie innych płaszczyznach.
PS. Mam nadzieję, że trzydniowa wojna trojańska Petersena jest dla Ciebie równie nie do przełknięcia, jak powrót Odysa do domu w tydzień?
