W przypadku amerykańskiego wydania BD Zwierzogrodu tłumaczonych napisów ekranowych (w sensie: po kanadyjsku i po latynoamerykańsku) pojawia się dość dużo, podobnie jak w przypadku W głowie się nie mieści.
Przykładowo: napis na początku "Disney przedstawia", oznaczenia kartotek policji Zwierzogrodu, komunikaty lokalnej stacji telewizyjnej ZNN oraz jak pewnie można się spodziewać - lokalizowane listy płac przy napisach końcowych.
Liczyłem teoretycznie, że przy zastosowaniu bezstratnego oryginalnego DTS-HD MA, ścieżki z audiodeskrypcją oraz kanadyjskiego i latynoamerykańskiego audio (tutaj: zwykłe DD 5.1 640 kb/s) pliki z lokalizowanymi napisami ekranowymi przy wyłącznie jednej opcji językowej zajmują w sumie 3,9 GB (zważając, że grubo ponad połowę tej sumy pokrywają same napisy końcowe - o 12 sekund dłuższe niż w przypadku anglojęzycznego standardu; przykładowo: czas trwania całości wersji US - 01:48:32, a wersji VFQ i latynoamerykańskiej - 01:48:44), więc biorąc pod uwagę obecność w naszym wydaniu sklepowym zamiast dwóch obcojęzycznych ścieżek sześciokanałowych aż czterech w DTS Digital Surround (praktycznie wszystkie międzynarodowe edycje nowszych animacji Disneya lub współdzielonych z Pixarem zawierają oryginalną ścieżkę dla niewidomych i słabowidzących, więc nie ma bata) wyszłoby pewnie ok. 4,5-4,6 GB.
A skoro stosowana standardowo przy dystrybucji wideo płyta BD może pokryć około 46,5 GB, to jest raczej bardzo mała szansa, że nasze wydanie Zwierzogrodu dostanie polskojęzyczną lokalizację. Ale na to trzeba poczekać jeszcze koło trzech tygodni (patrz: wydanie greckie, które to wówczas będzie krążyć po necie) lub czterech, jak ktoś woli kupić w Empiku, Media Markt czy innym sklepie.
Przykładowo: napis na początku "Disney przedstawia", oznaczenia kartotek policji Zwierzogrodu, komunikaty lokalnej stacji telewizyjnej ZNN oraz jak pewnie można się spodziewać - lokalizowane listy płac przy napisach końcowych.
Liczyłem teoretycznie, że przy zastosowaniu bezstratnego oryginalnego DTS-HD MA, ścieżki z audiodeskrypcją oraz kanadyjskiego i latynoamerykańskiego audio (tutaj: zwykłe DD 5.1 640 kb/s) pliki z lokalizowanymi napisami ekranowymi przy wyłącznie jednej opcji językowej zajmują w sumie 3,9 GB (zważając, że grubo ponad połowę tej sumy pokrywają same napisy końcowe - o 12 sekund dłuższe niż w przypadku anglojęzycznego standardu; przykładowo: czas trwania całości wersji US - 01:48:32, a wersji VFQ i latynoamerykańskiej - 01:48:44), więc biorąc pod uwagę obecność w naszym wydaniu sklepowym zamiast dwóch obcojęzycznych ścieżek sześciokanałowych aż czterech w DTS Digital Surround (praktycznie wszystkie międzynarodowe edycje nowszych animacji Disneya lub współdzielonych z Pixarem zawierają oryginalną ścieżkę dla niewidomych i słabowidzących, więc nie ma bata) wyszłoby pewnie ok. 4,5-4,6 GB.
A skoro stosowana standardowo przy dystrybucji wideo płyta BD może pokryć około 46,5 GB, to jest raczej bardzo mała szansa, że nasze wydanie Zwierzogrodu dostanie polskojęzyczną lokalizację. Ale na to trzeba poczekać jeszcze koło trzech tygodni (patrz: wydanie greckie, które to wówczas będzie krążyć po necie) lub czterech, jak ktoś woli kupić w Empiku, Media Markt czy innym sklepie.
