Zastanawiałem się, czy kupić nasze wydanie BD Zwierzogrodu i teraz chyba już pozamiatane. Nawet Kraina lodu i Wielka szóstka nie miały takiej przykrej przypadłości, żeby oryginalne audio zostało wykastrowane z bezstratnej ośmiokanałowej ścieżki. I przeczuwam, że na naszym dysku lokalizowane (w sensie: po polsku, czesku, grecku i arabsku) będą tylko tyłówki. Jeżeli pojemność danych na nim zawartych ma mieścić się w granicach 40-41 GB przy opcji z angielskim DTS Digital Surround 5.1, a różnica odnośnie DTS-HD MA 7.1 wyniosłaby (przypuszczalnie) 3 GB z haczykiem, to rzeczywiście coś tu jest nie halo.
PS. Okładka skandynawskiego wydania Blu-ray już od kilku tygodni krąży po sieci. I tam rzeczywiście widnieje informacja: każda ścieżka audio zakodowana w sześciokanałowym DTS Digital Surround.
PS. Okładka skandynawskiego wydania Blu-ray już od kilku tygodni krąży po sieci. I tam rzeczywiście widnieje informacja: każda ścieżka audio zakodowana w sześciokanałowym DTS Digital Surround.
