02-11-2016, 09:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-11-2016, 09:18 przez MoviePsycho.)
Nikogo do niczego nie zmuszam, tylko proponuję lepszą jakość, która naprawdę robi wrażenie (ja gdy po raz pierwszy sięgnąłem po blu ray zakochałem się w tym nośniku I nie oglądam nic w gorszej jakości, bo mam wrażenie, że tracę coś z seansu).
Nie trzeba być zamożnym, żeby kupić sobie blu-ray'a, wystarczy dobrze poszukać. Jeśli kogoś stać na odtwarzacz dvd to na blu-ray również, są w podobnej cenie.
Moja uwaga dotycząca lepszej jakości zawartości, czyli m.in. obrazu I dźwięku nie była uszczypliwa, tylko była próbą uświadomienia, że w tym przypadku warto iść z duchem czasu I sprawić, że seans X-muzy będzię jeszcze lepszym doznaniem.
Oceniając kolekcję siłą rzeczy nie tylko zwraca się uwagę na katalog, ale również na estetykę wydań, które w przypadku wydań gazetowych oszpecone są różnymi reklamami I logami sponsorów, poza tym wspomniałem, że kolega posiada naprawdę świetne tytuły w kolekcji.
Nikomu nic nie zarzucam, każdy może zbierać wydania jakie chce, ja tylko obiektywnie oceniłem kolekcję.
Nie twierdzę, że kolega Iselor nie kocha kina, chciałem polecić mu poprostu sposób na osiągnięcie lepszych doznań podczas seansów, a więc po co się oszukiwać, że nie ma znaczenia czy obejrzymy film na v-cd czy blu-ray I czy będzie to ekran telefonu, laptopa czy ekran kinowy. Otóż ma to znaczenie. Pierwszy raz dany film możemy obejrzeć tylko raz, więc lepiej nie psuć sobie tej przyjemności.
Nie trzeba być zamożnym, żeby kupić sobie blu-ray'a, wystarczy dobrze poszukać. Jeśli kogoś stać na odtwarzacz dvd to na blu-ray również, są w podobnej cenie.
Moja uwaga dotycząca lepszej jakości zawartości, czyli m.in. obrazu I dźwięku nie była uszczypliwa, tylko była próbą uświadomienia, że w tym przypadku warto iść z duchem czasu I sprawić, że seans X-muzy będzię jeszcze lepszym doznaniem.
Oceniając kolekcję siłą rzeczy nie tylko zwraca się uwagę na katalog, ale również na estetykę wydań, które w przypadku wydań gazetowych oszpecone są różnymi reklamami I logami sponsorów, poza tym wspomniałem, że kolega posiada naprawdę świetne tytuły w kolekcji.
Nikomu nic nie zarzucam, każdy może zbierać wydania jakie chce, ja tylko obiektywnie oceniłem kolekcję.
Nie twierdzę, że kolega Iselor nie kocha kina, chciałem polecić mu poprostu sposób na osiągnięcie lepszych doznań podczas seansów, a więc po co się oszukiwać, że nie ma znaczenia czy obejrzymy film na v-cd czy blu-ray I czy będzie to ekran telefonu, laptopa czy ekran kinowy. Otóż ma to znaczenie. Pierwszy raz dany film możemy obejrzeć tylko raz, więc lepiej nie psuć sobie tej przyjemności.
