12-11-2014, 15:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 15:24 przez Kapitan_kusiak.
Powód edycji: literówka
)
Osobiście w przypadku anglojęzycznych filmów preferuję napisy w języku angielskim ale jak jestem z dziewczyną i mamy coś razem obejrzeć to muszę się poddać i włączać polskie napisy a najlepiej lektora, żeby nie było marudzenia ... z tego też powodu staram się mieć w swojej filmotece pozycje zawierające zarówno polską (napisy albo napisy+lektor) jak i angielską (napisy) wersję językową.
Uważam też, że w naszym regionie (środkowej i wschodniej Europie) STANDARDEM powinno być aby filmy w nim wydane zawierały napisy w językach państw z tego regionu + napisy w języku angielskim. A przynajmniej te cholernie drogie blu-raye
Ps. A "Park jurajski" to film z mega drewnianym aktorstwem i kiepskim scenariuszem (książka jest o niebo lepsza) ... gdyby nie efekty specjalne to niczym by się nie ratował.
Uważam też, że w naszym regionie (środkowej i wschodniej Europie) STANDARDEM powinno być aby filmy w nim wydane zawierały napisy w językach państw z tego regionu + napisy w języku angielskim. A przynajmniej te cholernie drogie blu-raye

Ps. A "Park jurajski" to film z mega drewnianym aktorstwem i kiepskim scenariuszem (książka jest o niebo lepsza) ... gdyby nie efekty specjalne to niczym by się nie ratował.
A mówiłem sobie, że blu-raye będę rzadziej kupował bo droższe ... wot durak
