(01-03-2017, 15:37)Kyś napisał(a): Co więc oznacza "Najlepszy film"? Nic innego jak wpasowanie się w czasy, w których żyjemy, nic poza tym.
No niestety, ale te ostatnie gale Oscarowe są wyjątkowo mocno polityczne (tym bardziej jak się to porówna z rozdaniami sprzed 20 lat). Dotychczas w tej dekadzie najlepszymi filmami stawły się m.in. thriller Afflecka z terroryzmem w tle, losy czarnoskórego niewolnika w XIX w. czy film o pedofilskiej aferze w kościele rzymskokatolickim (ok, nie widziałem jeszcze "Spotlight, ale umówmy się - Akademia ostatnio kocha takie tematy). Chyba tylko "Artysta" oraz "Birdman" były takimi bardziej artystycznymi filmami, które zapisały się w ostatnich latach w najważniejszej Oscarowej kategorii.
