04-03-2017, 12:40
W 2014 McConaughey zagrał więcej i lepiej, i poświęcił się dla roli, co nie tylko cenią członkowie Akademii, ale i zwykli widzowie tacy jak ja. I Akademia w kategorii "aktor pierwszoplanowy" ocenia pojedynczą rolę, a nie za całokształt twórczości, choć jak się niedawno dowiedziałem na tegorocznym rozdaniu aktor nie tylko powinien grać, ale i być rycerzem na białym koniu, wzorcem i nieskalanym przeszłością ideałem. W końcu z tego powodu przepadł Nate Parker, a Affleckowi próbowano zabrać Oscara aby Denzel mógł się ucieszyć na starość.
O ile DiCaprio nie jest pokrzywdzony przez Akademię to są twórcy, których powinno się przepraszać na kolanach. Joaquin Phoenix powinien mieć Oscara za wspomnianego właśnie Gladiatora i za Spacer po linie. Lynch raczej zdaje sobie sprawę, że jego filmy były zbyt ambitne i nie dało się oglądać screenerów jego filmów na szybkim podglądzie. :D Najważniejsze, że wygrał w Cannes.
O ile DiCaprio nie jest pokrzywdzony przez Akademię to są twórcy, których powinno się przepraszać na kolanach. Joaquin Phoenix powinien mieć Oscara za wspomnianego właśnie Gladiatora i za Spacer po linie. Lynch raczej zdaje sobie sprawę, że jego filmy były zbyt ambitne i nie dało się oglądać screenerów jego filmów na szybkim podglądzie. :D Najważniejsze, że wygrał w Cannes.
