Ja właśnie wróciłem z seansu ?
Jak na mój gust jest bardzo dobrze, choć musicie wsiąść poprawkę na moja mniejsza czy większa ignorancje co do spraw technicznych.
T2 udało mi się wcześniej dwukrotnie w kinie oglądać. Kilka lat temu, wiec ciężko porównać poszczególne ujęcia.
Ale tym razem nawet laik powinien dostrzec różnice. Dla mnie jest kolosalna. Szczególnie druga polowa filmu, gdzie większość scen to plenery ciemne, kręcone w nocy. To chyba najbardziej co mi się rzuciło w oczy - czerń w miejscach gdzie ma być czarno. Reszta kolorów wydaje się ok. I w ogóle obraz był dużo czystszy niż to widywałem wcześniej.
Jeżeli zaś chodzi o 3D to też nie ma się do czego przyczepić. Szczególnie fajnie wyglądały ślady po trafieniach u Roberta.
W 2D widać ze ma te ,,rany" podoczepiane do koszuli. Teraz jak jest jakaś większa dziura to i owszem, brzegi tych miejsc dalej wychodzą minimalnie przed koszule, ale środki zdecydowanie są w ciele T1000. Widać, że rana jest głęboko w środku.
I'll be back.
Jak na mój gust jest bardzo dobrze, choć musicie wsiąść poprawkę na moja mniejsza czy większa ignorancje co do spraw technicznych.
T2 udało mi się wcześniej dwukrotnie w kinie oglądać. Kilka lat temu, wiec ciężko porównać poszczególne ujęcia.
Ale tym razem nawet laik powinien dostrzec różnice. Dla mnie jest kolosalna. Szczególnie druga polowa filmu, gdzie większość scen to plenery ciemne, kręcone w nocy. To chyba najbardziej co mi się rzuciło w oczy - czerń w miejscach gdzie ma być czarno. Reszta kolorów wydaje się ok. I w ogóle obraz był dużo czystszy niż to widywałem wcześniej.
Jeżeli zaś chodzi o 3D to też nie ma się do czego przyczepić. Szczególnie fajnie wyglądały ślady po trafieniach u Roberta.
W 2D widać ze ma te ,,rany" podoczepiane do koszuli. Teraz jak jest jakaś większa dziura to i owszem, brzegi tych miejsc dalej wychodzą minimalnie przed koszule, ale środki zdecydowanie są w ciele T1000. Widać, że rana jest głęboko w środku.
I'll be back.

