29-10-2017, 19:29
Rozumiem Twoje stanowisko.
W latach 80 – tych co sobotę / niedzielę byłem w kinie. Oglądałem wszystko, w tym oczywiście filmy polskie.
W swoich wypowiedziach może nie dość mocno podkreśliłem, że do rodzimych filmów wracam z ochotą, gdy te są po rekonstrukcji cyfrowej.
Nie ma czegoś takiego ja niezmienny gust. To co kiedyś mnie odrobinę nużyło, dziś kontempluję z pasją. Kwestia definicji szarzyzny jest dość dyskusyjna (jeden z bywalców mojego kina domowego ma podobne zdanie do Twojego). Czy dasz wiarę, że na moim obliczu gości uśmiech gdy oglądam np. „Pociąg”? Przecież satyra na tamtych (ale też współczesnych) Polaków jest lepsza niż w niejednym kabarecie.
A czy oglądałeś „Sanatorium po klepsydrą” 1973 po rekonstrukcji? Ten nad wyraz kolorowy film sprawił, że w wybranych scenach (wraz z innym kumplem rówieśnikiem) „płakałem” ze śmiechu.
Shaman, muszą istnieć różni ludzie – tacy jak Ty, czy Ja. Zdaję sobie sprawę, iż jestem nieco niszowym klientem. Nie mam z tego powodu poczucia obciachu...
W latach 80 – tych co sobotę / niedzielę byłem w kinie. Oglądałem wszystko, w tym oczywiście filmy polskie.
W swoich wypowiedziach może nie dość mocno podkreśliłem, że do rodzimych filmów wracam z ochotą, gdy te są po rekonstrukcji cyfrowej.
Nie ma czegoś takiego ja niezmienny gust. To co kiedyś mnie odrobinę nużyło, dziś kontempluję z pasją. Kwestia definicji szarzyzny jest dość dyskusyjna (jeden z bywalców mojego kina domowego ma podobne zdanie do Twojego). Czy dasz wiarę, że na moim obliczu gości uśmiech gdy oglądam np. „Pociąg”? Przecież satyra na tamtych (ale też współczesnych) Polaków jest lepsza niż w niejednym kabarecie.
A czy oglądałeś „Sanatorium po klepsydrą” 1973 po rekonstrukcji? Ten nad wyraz kolorowy film sprawił, że w wybranych scenach (wraz z innym kumplem rówieśnikiem) „płakałem” ze śmiechu. Shaman, muszą istnieć różni ludzie – tacy jak Ty, czy Ja. Zdaję sobie sprawę, iż jestem nieco niszowym klientem. Nie mam z tego powodu poczucia obciachu...
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
