04-12-2014, 19:06
A ja byłem w poniedziałek, także mam dość swieże wspomnienia z seansu. Niestety mam wrażenie, że pana scenarzystę/reżysera trochę poniosło. Chciał upchnąć za dużo wątków i gatunków do jednego wora przez co wszystko do kupy zussamen - rozłazi się. Film ma elementy b.dobre, tego nie mogę mu odmówić (świetny w swojej prostocie design pierwszej planety, większość zdjęć kosmosu, cała sekwencja od wiadomego zdarzenia na drugiej planecie aż do wpadnięcia w czarną dziurę). Niestety w moim odczuciu wszystko się rozłazi m.in. przez nawet nie suche a wręcz czerstwe teksty rodem z Coelho, którymi rzucają w siebie bohaterowie w "dialogach". Żaden normalny człowiek nie mówi w taki sposób jak ludzie pojawiający się w tym filmie. Nie kupuję też pomysłu wyjściowego pod tytułem burze piaskowe zniszczyły całą żywność na ziemii (szczególnie w dobie wszechobecnego gmo i ogromnych zasobów energii w postaci chociażby energii atomowej). Idiotycznie wręcz wypada motyw dotarcia Coopa do nasa i wybór na pilota misji będącej ponoć ostatnią szansą na przetrwanie ludzkości
Ostatnie 20 minut szczerze mówiąc nawet nie wiem jak skomentować poza tym, że Chris musi mieć w filmie twista... Wydaje mi się, że jest w tej sekwencji też jeden wielki babol, ale dla pewności musiałbym to co dzieje się w czarnej dziurze zobaczyć jeszcze raz.
nieumiemocenić/10
Ostatnie 20 minut szczerze mówiąc nawet nie wiem jak skomentować poza tym, że Chris musi mieć w filmie twista... Wydaje mi się, że jest w tej sekwencji też jeden wielki babol, ale dla pewności musiałbym to co dzieje się w czarnej dziurze zobaczyć jeszcze raz.
nieumiemocenić/10
An old man dies, a young girl lives... Fair trade
