Criterion, BFI i wydanie niemieckie - stary transfer i to widać. Ocena obrazu tego filmu na blu-ray.com to żart primaaprilisowy - Svet już tak ma...
Wydanie włoskie - nowy transfer, ale zakodowany w nieprawidłowym zakresie dynamiki obrazu. Stąd black crush i tego ustawieniami TV nie poprawisz - detale w ciemnych partiach obrazu są w tym przypadku bezpowrotnie utracone.
Wydanie francuskie i japońskie - nowy transfer bez black crusha. Mankament to brak angielskich titulków.
Wydanie australijskie - nowy transfer bez black crusha i angielskie napisy, ale jest OOP. Może gdzieś jeszcze dorwiesz z drugiej ręki.
Do tego dochodzi kwestia AR - w starym transferze wynosi on 2.20:1, w nowym 2.55:1. Nie wiem, który jest OAR, ale mogę napisać, że mi bardziej do gustu podchodzi kadrowanie w tym nowym transferze i nie tylko chodzi o więcej informacji po bokach obrazu.
Osobiście posiadam wydanie francuskie i mogę dopisać, że jest tam włoska oraz francuska ścieżka dźwiękowa oraz ponad 1.5h dodatków, ale tak jak w filmie głównym, nie ma tam angielskich napisów. Odrestaurowany obrazek palce lizać, zastrzeżenia jednak mam do ścieżki dźwiękowej - nie tyle, że słychać, że ten film ma swoje lata (cudów nie ma), ale częsty brak synchro audio z ruchem warg aktorów, na tyle spory, że się zastanawiam czy niektóre głosy nie były tam dubbingowane. Nie znam dokładnego procesu powstawania tego filmu więc może on już tak ma... Miałem sprawdzić jak ma się dźwięk w którymś z wydań ze starym transferem, ale jakoś mi to umknęło. Dzięki za przypomnienie, zakładając ten temat
Wydanie włoskie - nowy transfer, ale zakodowany w nieprawidłowym zakresie dynamiki obrazu. Stąd black crush i tego ustawieniami TV nie poprawisz - detale w ciemnych partiach obrazu są w tym przypadku bezpowrotnie utracone.
Wydanie francuskie i japońskie - nowy transfer bez black crusha. Mankament to brak angielskich titulków.
Wydanie australijskie - nowy transfer bez black crusha i angielskie napisy, ale jest OOP. Może gdzieś jeszcze dorwiesz z drugiej ręki.
Do tego dochodzi kwestia AR - w starym transferze wynosi on 2.20:1, w nowym 2.55:1. Nie wiem, który jest OAR, ale mogę napisać, że mi bardziej do gustu podchodzi kadrowanie w tym nowym transferze i nie tylko chodzi o więcej informacji po bokach obrazu.
Osobiście posiadam wydanie francuskie i mogę dopisać, że jest tam włoska oraz francuska ścieżka dźwiękowa oraz ponad 1.5h dodatków, ale tak jak w filmie głównym, nie ma tam angielskich napisów. Odrestaurowany obrazek palce lizać, zastrzeżenia jednak mam do ścieżki dźwiękowej - nie tyle, że słychać, że ten film ma swoje lata (cudów nie ma), ale częsty brak synchro audio z ruchem warg aktorów, na tyle spory, że się zastanawiam czy niektóre głosy nie były tam dubbingowane. Nie znam dokładnego procesu powstawania tego filmu więc może on już tak ma... Miałem sprawdzić jak ma się dźwięk w którymś z wydań ze starym transferem, ale jakoś mi to umknęło. Dzięki za przypomnienie, zakładając ten temat
