Australijskie upchali na jednej płycie, to pod tym względem nawet bardziej skrajny przypadek niż "Potop". Spotykałem się z opiniami, że hiszpańskie jakościowo wypada lepiej. Na forum Blu-ray.com ktoś wrzucał screenshoty z australijskiego, ale nie widziałem porównania z hiszpanem. Widziałem też zrzutki z tych brakujących scen i wyglądały mniej więcej tak jak na polskim skróconym DVD.
Każde polskie wydanie ma napisy ale z nimi nie oglądałem. W necie też były parę lat temu (chyba) do pełnej wersji.
Widziałem całość dwa razy z Knapikiem i raz z lektorem w wydaniu E-lite (nie licząc oczywiście seansów w telewizji w latach 90-tych)
Lektor na E-Lite czasami gubi tempo i nie trafia z kwestiami w odpowiedni moment (szczególnie przy szybszych wymianach zdań między postaciami). Co ciekawe, Knapik, któremu ten problem często się zdarzał w różnych filmach, tutaj wypada pod tym względem dużo lepiej (no ale ścieżka z nim, którą udało mi się zdobyć ma taką sobie jakość i kilka dziur).
Każde polskie wydanie ma napisy ale z nimi nie oglądałem. W necie też były parę lat temu (chyba) do pełnej wersji.
Widziałem całość dwa razy z Knapikiem i raz z lektorem w wydaniu E-lite (nie licząc oczywiście seansów w telewizji w latach 90-tych)
Lektor na E-Lite czasami gubi tempo i nie trafia z kwestiami w odpowiedni moment (szczególnie przy szybszych wymianach zdań między postaciami). Co ciekawe, Knapik, któremu ten problem często się zdarzał w różnych filmach, tutaj wypada pod tym względem dużo lepiej (no ale ścieżka z nim, którą udało mi się zdobyć ma taką sobie jakość i kilka dziur).
