Dzień dobry.
Chyba większość osób wypowiedziała się już w tamtym wątku. Niemniej Filmożerców przybywa i być może zobaczymu tu wpisy dodatkowe.
Do tego co już wcześniej napisałem dodam inne wspomnienie...
Jeden z gości mojego obecnego kina domowego (Full HD) był Filmożercą już w latach 80 / 90 - tych. W pewnym ośrodku wczasowym organizował seanse VHS, na których zarobił niezłe pieniądze. Postanowił za nie kupić byczy telewizor CRT, a zrobił to jadąc do innego miasta. Tam był po prostu większy wybór (i chciało się
). Jako, że miał on magnetowid weszliśmy w pewną "spółkę". Co sobotę wypożyczaliśmy kasety w zaprzyjaźnionej wypożyczalni i przez całą noc kopiowaliśmy najlepsze tytuły na swój prywatny użytek. Było to dość męczące oraz czasochłonne. Tamte lata wspominamy z uśmiechem do dziś. Zatem istniał w naszym kraju trend do: kolekcjonowania, stawiania czegoś na półce, oglądania filmu na zawołanie.
Przypomnę, że wcześniej bawiłem się projektorem 8 mm. Po VHS przyszła kolej na DVD (o tym może napiszę innym razem), no i Full HD.
Za jakiś czas spróbuję nanieść tu fragmenty wspaniałych wypowiedzi z działu UHD. Gros osób potwierdziło, że doświadczyło magicznych czasów.
A dziś? Czy nie jest tak: duży płaski ekran i często jedna osoba na widowni. Smutne to...
Chyba większość osób wypowiedziała się już w tamtym wątku. Niemniej Filmożerców przybywa i być może zobaczymu tu wpisy dodatkowe.
Do tego co już wcześniej napisałem dodam inne wspomnienie...
Jeden z gości mojego obecnego kina domowego (Full HD) był Filmożercą już w latach 80 / 90 - tych. W pewnym ośrodku wczasowym organizował seanse VHS, na których zarobił niezłe pieniądze. Postanowił za nie kupić byczy telewizor CRT, a zrobił to jadąc do innego miasta. Tam był po prostu większy wybór (i chciało się
). Jako, że miał on magnetowid weszliśmy w pewną "spółkę". Co sobotę wypożyczaliśmy kasety w zaprzyjaźnionej wypożyczalni i przez całą noc kopiowaliśmy najlepsze tytuły na swój prywatny użytek. Było to dość męczące oraz czasochłonne. Tamte lata wspominamy z uśmiechem do dziś. Zatem istniał w naszym kraju trend do: kolekcjonowania, stawiania czegoś na półce, oglądania filmu na zawołanie.Przypomnę, że wcześniej bawiłem się projektorem 8 mm. Po VHS przyszła kolej na DVD (o tym może napiszę innym razem), no i Full HD.
Za jakiś czas spróbuję nanieść tu fragmenty wspaniałych wypowiedzi z działu UHD. Gros osób potwierdziło, że doświadczyło magicznych czasów.
A dziś? Czy nie jest tak: duży płaski ekran i często jedna osoba na widowni. Smutne to...
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
