03-05-2018, 10:13
Ależ nostalgiczny temat 
Ja właściwie mam bardzo podobne przeżycia do @matwiko.
Z tą różnicą, że chyba już w tamtych czasach byłem miłośnikiem perfekcyjnego obrazu, bo skopiowanych zakodowanych kaset nie mogłem oglądać (polowało się na kopie oryginałów w samej wypożyczalni
).
I nie miałem przewijarki, bo wyrobiłem w sobie nawyk przewijania do początku po skończonym seansie.
Oczywiście multum filmów nagrywało się także z TV. Miałem całe serie typu Terminator, Obcy, Robocop itd. Na tych naklejkach z tytułami (zazwyczaj kupowałem kasety 180-240 min., więc miałem po dwa filmy na kasecie) rysowałem oryginalne napisy, co by kaseta efektownie wyglądała - i już wtedy nie trawiłem polskich tłumaczeń, więc wszystko w oryginale

Ja właściwie mam bardzo podobne przeżycia do @matwiko.
Z tą różnicą, że chyba już w tamtych czasach byłem miłośnikiem perfekcyjnego obrazu, bo skopiowanych zakodowanych kaset nie mogłem oglądać (polowało się na kopie oryginałów w samej wypożyczalni
). I nie miałem przewijarki, bo wyrobiłem w sobie nawyk przewijania do początku po skończonym seansie.
Oczywiście multum filmów nagrywało się także z TV. Miałem całe serie typu Terminator, Obcy, Robocop itd. Na tych naklejkach z tytułami (zazwyczaj kupowałem kasety 180-240 min., więc miałem po dwa filmy na kasecie) rysowałem oryginalne napisy, co by kaseta efektownie wyglądała - i już wtedy nie trawiłem polskich tłumaczeń, więc wszystko w oryginale
