(05-06-2018, 13:15)Juby napisał(a): . Nie chodzi o to czy i jak bardzo widoczna jest ta zmiana, a czego dotyczyła. Jest to pierwsza korekta w filmach Camerona niedyktowana poprawą jakości filmu, a... cenzurą. To gorsze niż poprawki Lucasa, co mi się bardzo nie podoba. Takie zmiany w filmach nie powinny mieć miejsca.
Moim zdaniem trochę przesadzasz. Albo może ja mam nad wyraz liberalne podejście...
Nie pamiętam, co dokładnie nawyczyniał Lucas, ale wydaje mi się ze pododawał sporo materiału; materiału, którego oryginalnie nigdy tam nie było.
W T2, skorygowane były ewidentne "wpadki". Ślady po linkach, przy skoku do kanału, widoczny dubler, albo kawałek "jajka" Roberta, itp. to w moim mniemaniu rzeczy, których oryginalnie miało nie być. Zrobili to wtedy, jak umieli, a teraz poprawili trochę bardziej. Największą zmianą są chyba te nieszczęsne szyby, które teraz nie wylatują przy skoku ciężarówki do kanału. Sam Cameron przyznał, że to nigdy nie dawało mu spokoju.
Dalej mnie te zmiany są jak najbardziej ok. Uwielbiam pierwsze dwa Terminatory, każdy tytuł widziałem po kilkadziesiąt razy, ale nie uważam, że te najnowsze, małe kosmetyczne zmiany to jakaś profanacja.
Nie mowie tu o całości wydania, tylko o korektach w poszczególnych scenach.
