09-09-2018, 10:19
Implozji osobowości i rozumowania w każdej dziedzinie można dostać oglądając "Zabójcze ryjówki" z 1959r., no i powiedzmy: "Robot Monster" z 1953r. - coś, co można uznać zarówno za film z gatunku ,,klasyki kina sci-fi lat 50-tych” - klasyki w tym sensie, że przedstawiał on motyw inwazji zaawansowanej Obcej Cywilizacji na Ziemię i próby jej ostatecznego podbicia oraz z racji tego, że powstał te dziesięciolecia okresu czasu temu, jak i za film ,,kiczowaty” – z kompletnie pokiełbaszoną, w każdym calu realizacją filmu. Sam obecnie szukam nie tylko produkcji z owianych tajemnicą i mających specyficzne podejście do kultury kina, lat 50-tych i 60-tych, lecz staram się odnaleźć totalnie kilka ,,zkiblowanych”, bezsensownych, mających jakiś tam swój urok filmów; a okres czasu w tym przypadku nie jest istotny. Przecież ,,kicz", jakby on nie brzmiał, wyglądał i jakiego by nie miał wydźwięku, to przecież też rodzaj specyficznej, ale jednak, kultury.
