30-09-2018, 13:26
Nurtuje mnie jedna zagwozdka odnośnie specyficznego, niedokładnego animacyjne - z perspektywy współczesnego widzą, serialu: "Star Trek: The Animated Series", któremu wątek wraz z głównym serialem aktorskim z tego Uniwersum, z lat 60-tych, założyłem na forum. Może wynika to z nieznajomości Kanonu, ba, "Star Treka" w ogóle, po prostu nie wiem, dlaczego rozpoczynający każdy odcinek produkcji, Kirk, mówiący: ,,Dziennik kapitański. Data Gwiezdna pięć, trzy, cztery, cztery koma 1..." w kolejnym odcinku np. wspomina o dacie 4512.2, a z kolei w następnym epizodzie jest to rok, czy też data gwiezdna - sam już nie wiem - dużo większa jako liczba, np. 5733.2. Czy taka rozbieżność w datowaniu wynika z ,,nadzwyczajnego" rodzaju kalendarza, czy też chronologii, którą posługuje się Federacja? A może to błąd w numeracji odcinków, które oglądam? "Star Trek", jako serial animowany, mimo że ma spokojny ton, jest dziwnie enigmatyczny, aż pytania same cisną się na usta, by zadawać i drążyć temat. A to dopiero skromna 22-odcinkowa animacja. 

