26-11-2018, 12:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2018, 13:03 przez Szczepan600.)
Oczywiście pytanie zawsze brzmi: Dlaczego film jest wybitny? Nowy Blade Runner to kino mierne fabularnie, ale jest osiągnięciem wizualnym. Jeżeli faktycznie chcemy celebrować jego wybitne elementy, to jednak seans z BD jest tu wskazany. Inaczej dostajemy "pół-wybitność". Jasne, pytanie jak daleko chcemy te zdjęcia analizować i czy to konieczne, ale wydaje mi się, że gatunek widowiska jest jednak istotny przy wyborze nośnika dla niego. No i jest jeszcze kwestia samego odbioru dzieła, wizji twórców i obsesji, by być blisko niej. Zaryzykuję, że wiele seansów z VHS/DVD to po prostu inne filmy niż to, co na BD. Różnica w kolorach, ostrości, AR, a czasami nawet braku cięć bywa ogromna. Dlatego mam wrażenie, że wielu kinomanów jest na takim poziomie gdzie chce by prawidłowość treści szła w parze z prawidłowością techniczną. I chociaż sam wciąż (czasami) oglądam z DVD, to w pełni rozumiem to dążenie i uważam za bardzo uzasadnione. Tylko, że nie zawsze wierzyłem w rozdzielanie formy od treści.
