lukee nie przejmuj się
Ja też kupuję filmy w amaray- ach, bo jest mi obojętna okładka, czy wygląda ładnie, czy szaro. Kupuję film i film będę oglądać, a nie okładkę. Osobiście podchodzę do tego tak- nie krytykuję kogoś i jego rzeczy, ale chciałbym, żeby to działało w obydwie strony. Wiem, że tak nigdy nie było i nie będzie, bo ktoś, kto cokolwiek publicznie pokazuje, musi się liczyć z tym, że ktoś inny to oceni i wystawi komentarz. Nie podoba się komuś to, co posiadasz? Trudno, przecież nie kupujesz tego dla sąsiadów czy znajomych, tylko dla siebie. Wykorzystuję tu "filmoskop", żeby mieć tytuły pod ręką, bo sporą część filmów mam po prostu rozłożoną po szafkach i czasami, gdy szukam danego filmu, muszę opróżnić ze 2-3 szafki, żeby się dowiedzieć czy mam dany film. Min. dlatego, różnego rodzaju steelbook czy "kolekcjonerki", nie mają u mnie racji bytu, bo nie miałbym tego gdzie trzymać, no i najzwyczajniej w świecie- nie jestem kolekcjonerem
Ja też kupuję filmy w amaray- ach, bo jest mi obojętna okładka, czy wygląda ładnie, czy szaro. Kupuję film i film będę oglądać, a nie okładkę. Osobiście podchodzę do tego tak- nie krytykuję kogoś i jego rzeczy, ale chciałbym, żeby to działało w obydwie strony. Wiem, że tak nigdy nie było i nie będzie, bo ktoś, kto cokolwiek publicznie pokazuje, musi się liczyć z tym, że ktoś inny to oceni i wystawi komentarz. Nie podoba się komuś to, co posiadasz? Trudno, przecież nie kupujesz tego dla sąsiadów czy znajomych, tylko dla siebie. Wykorzystuję tu "filmoskop", żeby mieć tytuły pod ręką, bo sporą część filmów mam po prostu rozłożoną po szafkach i czasami, gdy szukam danego filmu, muszę opróżnić ze 2-3 szafki, żeby się dowiedzieć czy mam dany film. Min. dlatego, różnego rodzaju steelbook czy "kolekcjonerki", nie mają u mnie racji bytu, bo nie miałbym tego gdzie trzymać, no i najzwyczajniej w świecie- nie jestem kolekcjonerem
