27-11-2018, 18:45
Ha! Czuję się przez Ethana wywołany do tablicy, więc...
Jako komiksiarz nie mam zbyt wielu filmów, chyba około 200- i raczej nie nazwałbym się kolekcjonerem... a do omawianej przez nas kategorii zaliczyłbym spośród posiadanych chyba tylko -i to na dvd- "Morderczą oponę" , "Kobietę jeleń", może "Fabrykę śmierci", "Kto chce zabić Jessi?". Z całą pewnością pasowałaby tu animacja "Jak Krecik leczył ziołami", serdecznie polecam
O wielu tytułach -jak choćby o "House" czy złej polarnej modliszce dowiedziałem się niedawno właśnie w tym wątku, oglądałem jak na razie trailery na YT.
Co do koszulek- mówimy o zrobieniu sobie koszulki z plakatem filmowem, od którego powstania minęło przeważnie ponad 50 lat. Nie sądzę, bym poza wołaniem "ej, to był dopiero plakat" spotkał się z jakąś reakcją "oż ty, czy choćby zbadałeś, kto ma dziś prawa do "Gabinetu dr.Caligari", dopiero ty, Ethanie, surowo pogroziłeś palcem
Co do tych, które maluję sam- zwykle jakoś tam wykorzystuję motywy, które mi się podobają. Raczej jest to hołd, a nie piratowanie...Czasem, choć z rzadka, wykorzystuję nawet zamieszczane w sieci szablony, jak choćby aliena zwiniętego w precel . Ale ogólnie wolę rysować po t-shirtach markerem, czy malować je pędzlem. Co do "ściągania", w sensie sprowadzania t-shirtów z różniastych sklepów- raczej rzadko, ale zdarzyło mi się kupić w sieci np koszulkę USCSS Nostromo
https://rebelios.pl/nostromo-id-161
i nie wiem, ile z ceny [o ile w ogóle cuś] trafiło do twórców filmu. Nie wiem też, czy kupując koszulkę z podesłanych przeze mnie sklepów jest się piratem, bo raczej ani dolar nie trafi do uroczej pani Ikigami za t-shirta "Hausu", czy też wielbicielem akurat takich wzorów na koszulce.
A kolekcjonersko to traktuję komiksy i gdybyś chciał o nich czasem pogadać- zapraszam... Miast zakończenia, załączam podobiznę porucznik MO
ps- malujcie, ludziska
https://www.thingiverse.com/thing:3126951
Jako komiksiarz nie mam zbyt wielu filmów, chyba około 200- i raczej nie nazwałbym się kolekcjonerem... a do omawianej przez nas kategorii zaliczyłbym spośród posiadanych chyba tylko -i to na dvd- "Morderczą oponę" , "Kobietę jeleń", może "Fabrykę śmierci", "Kto chce zabić Jessi?". Z całą pewnością pasowałaby tu animacja "Jak Krecik leczył ziołami", serdecznie polecam

O wielu tytułach -jak choćby o "House" czy złej polarnej modliszce dowiedziałem się niedawno właśnie w tym wątku, oglądałem jak na razie trailery na YT.
Co do koszulek- mówimy o zrobieniu sobie koszulki z plakatem filmowem, od którego powstania minęło przeważnie ponad 50 lat. Nie sądzę, bym poza wołaniem "ej, to był dopiero plakat" spotkał się z jakąś reakcją "oż ty, czy choćby zbadałeś, kto ma dziś prawa do "Gabinetu dr.Caligari", dopiero ty, Ethanie, surowo pogroziłeś palcem
Co do tych, które maluję sam- zwykle jakoś tam wykorzystuję motywy, które mi się podobają. Raczej jest to hołd, a nie piratowanie...Czasem, choć z rzadka, wykorzystuję nawet zamieszczane w sieci szablony, jak choćby aliena zwiniętego w precel . Ale ogólnie wolę rysować po t-shirtach markerem, czy malować je pędzlem. Co do "ściągania", w sensie sprowadzania t-shirtów z różniastych sklepów- raczej rzadko, ale zdarzyło mi się kupić w sieci np koszulkę USCSS Nostromo
https://rebelios.pl/nostromo-id-161
i nie wiem, ile z ceny [o ile w ogóle cuś] trafiło do twórców filmu. Nie wiem też, czy kupując koszulkę z podesłanych przeze mnie sklepów jest się piratem, bo raczej ani dolar nie trafi do uroczej pani Ikigami za t-shirta "Hausu", czy też wielbicielem akurat takich wzorów na koszulce.
A kolekcjonersko to traktuję komiksy i gdybyś chciał o nich czasem pogadać- zapraszam... Miast zakończenia, załączam podobiznę porucznik MO
ps- malujcie, ludziska
https://www.thingiverse.com/thing:3126951
