07-12-2018, 14:24
Wchodzicie w szczegóły wyrwanych z kontekstu wątków, kompletnie ich nie zrozumiawszy. Zaraz nam się znów dyskusja rozjedzie, więc przypominam, że teraz rozmawiamy o tym czy, w jaki sposób i w jakim stopniu piractwo szkodzi twórcom (szeroko rozumianym, a zatem również dystrybutorom, marketingowcom, itp.). Barwna metafora małych, chińskich rączek i miski ryżu miała zobrazować wyzysk, czy to naprawdę tak trudno wam pojąć? To jest niebywałe, jakbym rozmawiał z dziećmi. Albo z ludźmi chorymi... słyszałem, że jedna z łagodniejszych form zespołu Aspergera objawia się niezdolnością do zrozumienia jakichkolwiek przenośni i odczytywania wszystkiego dosłownie. Może tu jest pies pogrzebany*?
* - dodatkowe wyjaśnienie: nie, nie będziemy grzebać żadnych zwierząt
Ale w jaki sposób kłamię? Istotą mojej wypowiedzi było stwierdzenie, że wypożyczalnie upadły z powodu rozpoczęcia się "ery cyfrowej", a nie z powodu piractwa. Jeśli uważasz, że to kłamstwo, to uzasadnij.
Czyli jak ktoś kradnie, to korzysta nielegalnie? Bo przypomnę, że dyskusja zaczęła się od mojego wyszydzenia Świerzbiaka, który na innym forum bardzo mocno i bardzo emocjonalnie argumentował, że korzystanie na własny użytek ze ściągniętej z netu, pirackiej kopii filmu, jest LEGALNE. Ale to tak na marginesie
* - dodatkowe wyjaśnienie: nie, nie będziemy grzebać żadnych zwierząt
(07-12-2018, 13:08)Pablo0909 napisał(a): Pracowałem akurat w takiej wypożyczalni i muszę to napisać- kłamieszAlbo piszesz o wypożyczalniach "na wichurach", gdzie, faktycznie, raczej nikt się nie przejmował licencją. Mieliśmy nawet kiedyś Policję i panów z Wa-wy, którzy sprawdzali, kaseta po kasecie, legalność i ich pochodzenie. Na ok. 5000 tytułów, zakwestionowali jedną(!) (jedną) pozycję. Nie pisz bzdur, jeśli nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, bo robisz z siebie zwykłego błazna.
Ale w jaki sposób kłamię? Istotą mojej wypowiedzi było stwierdzenie, że wypożyczalnie upadły z powodu rozpoczęcia się "ery cyfrowej", a nie z powodu piractwa. Jeśli uważasz, że to kłamstwo, to uzasadnij.
Cytat:"Ściąganie" z netu- ktoś płaci abonament- robi to legalnie, nie płaci- kradnie. Tak trudno dostrzec ci różnicę?
Czyli jak ktoś kradnie, to korzysta nielegalnie? Bo przypomnę, że dyskusja zaczęła się od mojego wyszydzenia Świerzbiaka, który na innym forum bardzo mocno i bardzo emocjonalnie argumentował, że korzystanie na własny użytek ze ściągniętej z netu, pirackiej kopii filmu, jest LEGALNE. Ale to tak na marginesie
