07-12-2018, 23:55
Ja tylko napiszę, że moi koledzy, koleżanki i rodzina żyjąca na wyspach, Francji i w Niemczech ma nieco inne doświadczenia z kontaktów z nimi :-) Oczywiście negatywne historie też się pojawiają, ale trudno mi to porównać do obrazu totalnego zniszczenia i grozy. Każdy buduje obraz na podstawie jakiejś bańki w istocie. To się nie zmieni. W mojej nawet gdybym dostał po tym ryju, to obwiniałbym konkretne nazwiska. No chyba, że mowa o kibolach (narodowość nieważna). Oni to jedn pies ;-)
