11-12-2018, 21:32
Sam absolutnie nie... wiesz, też mam znajomych ;-) Jednakże mam wrażenie, że w ostatecznej konfrontacji wielu wybrałoby przyzwyczajenie i wygodę zamiast progresu, nie ukrywajmy trudnych zmian i idei większych niż pojedynczy naród. Zwłaszcza, że fala „radykalnego ogłupienia” ma się dobrze i jak przeglądam tylko swój wall na fb i masę Shit newsów na konserwatywnych portalach to mam wrażenie jednak mniejszości. Na świecie wygrywają wybory kolejne konserwy (widział ktoś fen koszmar z Brazylii?). Z trzeciej strony... może niedoceniana trochę ludzi w ogólności. Wahadło poglądów na świecie znowu lekko i powoli (bardzo powoli) zaczyna odbijać „na lewo” przy dobrej edukacji o tych zmianach to mogłoby się udać. Fajnie tak bijac w obłoczkach :-)
