12-12-2018, 16:55
(12-12-2018, 16:35)wolfman napisał(a): Wojny się znikąd nie biorą, a chce jej zwykły człowiek, który ma dom i rodzinę z reguły? Czy rząd i stojące za nim różne korporacje min zbrojeniowe?Żeby była jasność. Nie twierdzę niczego przeciwnego. Jeszcze z czasów podstawówki, z WOSu pamiętam, że konflikt zbrojny między państwami definiowany był jakoś tak: (nie pamiętam dokładnego cytatu) (...) realizacja polityki zagranicznej państw, tyle że na płaszczyźnie militarnej - bo na innych płaszczyznach komromisu nie udało się osiągnać(...)
Zwykli obywatele o tym bezpośrednio nie decydują i w rzeczywistości tego konfliktu nie chcą. W końcu to oni ponoszą największe konsekwencje...
niespotykanie spokojny człowiek
