Nie chce mi się czytać całości, bo od czytania pojedynczych postów już mnie głowa rozbolała. Podstawowa sprawa - wszelkie skrajności są prawie zawsze kiepskim wyjściem. Czy to na lewo, czy na prawo. Tak samo podejście do spraw typu religia - zarówno skrajnie jadący po kościele zazwyczaj w pewnym momencie zaczynają pitolić głupoty i tak samo ci, którzy się zbyt mocno trzymają jego zasad, zazwyczaj wszelką logikę gdzieś po drodze gubią. Podobnie z aborcją - całkowity zakaz jest równie idiotycznym pomysłem, jak zezwolenie na jej dowolne wykonywanie.
W skrócie - poglądy skrajnie lewicowe to dla mnie takie samo zło jak skrajnie prawicowe. Świat zorganizowane tak wedle jednych jak i drugich, nie jest światem, w którym chciałbym żyć.
W skrócie - poglądy skrajnie lewicowe to dla mnie takie samo zło jak skrajnie prawicowe. Świat zorganizowane tak wedle jednych jak i drugich, nie jest światem, w którym chciałbym żyć.
