14-12-2018, 12:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 12:24 przez Pai-Chi-Wo.)
(14-12-2018, 12:01)Bender napisał(a): Ateizm sam w sobie nie ma negatywnego stosunku do wiary i wierzących. Jest obojętny. Personalnie uważam, że religie to jest NAJGORSZE co spotkało cywilizację. Ale w niczym to nie zmienia mojego przekonania, że każdy może wierzyć w co chce. Kłopot się zaczyna gdy wierzący zaczynają mi mówić co mam robić. Ale nawet to nie ma nic wspólnego z ateizmem jako takim, tylko ograniczeniem wolności jednostki przez jakąkolwiek instytucję w tym kościół.
Zaznaczyłem słowo klucz tej wypowiedzi. Skąd pochodzi źródło stanu lękowego.

i to
(14-12-2018, 12:09)Gieferg napisał(a): Ale to czy ktoś sobie wierzy i do kościoła chodzi mi w żadnym wypadku nie przeszkadza, dopóki nie próbuje na podstawie swojej wiary ustalać mi zasad postępowania.
Zastanówcie się dobrze, do wszystkich, kto tak naprawdę ingeruje w waszą wolność? I tam szukajcie sprawców.
This is the fucking come to Jesus moment... - Steven Seagal

