16-12-2018, 21:38
Co prawda jeszcze nie wszystkie poniższe filmy mam w kolekcji, ale w okresie świątecznym wracam do nich niemal za każdym razem
Jedne to moja topka w świątecznych filmach, a inne to po prostu w miarę dobre do obejrzenia filmy.
Home Alone 1 i 2 - klimat jaki Chris Columbus nadał tym filmom jest nieziemski + muzyka Williamsa.
Christmas Vacation - Od lat 90 do dzisiaj oglądam z takim samym uśmiechem - zresztą jak cała rodzina.
Jack Frost - Kolejny świetny familijny film z lat 90.
Holiday - choć akcja dzieje się w dwóch różnych od siebie miejscach/klimatach. Bardzo lubię.
Love Actually - to był jeden z tych filmów, które zapoczątkowały (chyyba) kilka różnych historii wzajemnie się przeplatających. Później Polacy to podchwycili.
Bad Santa - świetny Billy Bob Thornton i jakoś fajnie wysła tam postać Bernie Maca.
Przetrwać święta - Ben gra tam średnio, ale jest jeszcze Gandolfini.
Cztery Gwiazdki - Lubię Vincenta Vaughna i Jona Favreau.
Gremliny
Harry Potter i więzień Azkabanu - Jeden z, jak nie najlepszy Potter, a przy okazji ma chyba najwięcej świątecznego nastroju ze wszystkich części. Można pod to podpiąć również Harry Potter i kamień filozoficzny - czyli kolejne udane spotkanie Chrisa Columbusa i Johna Williamsa.
Die Hard - klasyka
Family Man - są filmy, w których Cage zagrał dobrze.
Miasteczko Halloween - nie oglądam go często, ale to chyba dlatego, że go nie mam w kolekcji.
Batman Returns
Obejrzę jak trafię w TV:
Rodzinny dom wariatów
Opowieść Wigilijna
Elf
Coś pewnie jeszcze by się znalazło, ale nie przychodzą mi do głowy.
Jedne to moja topka w świątecznych filmach, a inne to po prostu w miarę dobre do obejrzenia filmy.Home Alone 1 i 2 - klimat jaki Chris Columbus nadał tym filmom jest nieziemski + muzyka Williamsa.
Christmas Vacation - Od lat 90 do dzisiaj oglądam z takim samym uśmiechem - zresztą jak cała rodzina.
Jack Frost - Kolejny świetny familijny film z lat 90.
Holiday - choć akcja dzieje się w dwóch różnych od siebie miejscach/klimatach. Bardzo lubię.
Love Actually - to był jeden z tych filmów, które zapoczątkowały (chyyba) kilka różnych historii wzajemnie się przeplatających. Później Polacy to podchwycili.
Bad Santa - świetny Billy Bob Thornton i jakoś fajnie wysła tam postać Bernie Maca.
Przetrwać święta - Ben gra tam średnio, ale jest jeszcze Gandolfini.
Cztery Gwiazdki - Lubię Vincenta Vaughna i Jona Favreau.
Gremliny
Harry Potter i więzień Azkabanu - Jeden z, jak nie najlepszy Potter, a przy okazji ma chyba najwięcej świątecznego nastroju ze wszystkich części. Można pod to podpiąć również Harry Potter i kamień filozoficzny - czyli kolejne udane spotkanie Chrisa Columbusa i Johna Williamsa.
Die Hard - klasyka
Family Man - są filmy, w których Cage zagrał dobrze.
Miasteczko Halloween - nie oglądam go często, ale to chyba dlatego, że go nie mam w kolekcji.
Batman Returns
Obejrzę jak trafię w TV:
Rodzinny dom wariatów
Opowieść Wigilijna
Elf
Coś pewnie jeszcze by się znalazło, ale nie przychodzą mi do głowy.
