Szczepan napisał(a):Są patole, są przestępstwa i zawsze będą problemy... czy to oznacza, ze trzeba się wypinać na całe grupy społeczne lub zwalać to na "ich kulturę"
Owszem, oznacza.
Z ciekawości - widziałeś krążący po sieci film pokazujący jak potraktowano tę 24-letnią dziewczynę z Danii, która chciała sobie razem z koleżanką wejść na najwyższą górę Maroka? Ubogacili ją kulturowo po całości. Może jakby nie pitolenie tobie podobnych, nie wpadłoby im do głowy, że można się tam spokojnie i bez obaw wybrać.
A o tej parze rowerzystów co to latem minionego roku jechali dookoła świata słyszał?
http://www.simplycycling.org/blog/2018/6/25/39
Jay Austin napisał(a):"I don't buy it. Evil is a make-believe concept we've invented to deal with the complexities of fellow humans holding values and beliefs and perspectives different than our own - it's easier to dismiss an opinion as abhorrent than strive to understand it.
"Badness exists, sure, but even that's quite rare. By and large, humans are kind. Self-interested sometimes, myopic sometimes, but kind. Generous and wonderful and kind. No greater revelation has come from our journey than this."
A potem przyszło "greater revelation" gdy ich ISIS dojechało w Tadżykistanie.
Mało? Here's more:
