Z tym, że puszczanie dźwięku DVD z innego sprzętu to już niejako z definicji poroniony pomysł.
Namęczysz się żeby to puścić równo, a potem (o ile w ogóle dasz radę to zrobić) spróbuj zatrzymac film i możesz się bawić od nowa
ja to zrobiłem RAZ i doszedłem do wniosku, że NIGDY WIĘCEJ się w to bawić nie będę.
Rozjazd audio o 2 klatki (1/12 sekundy) jest już wyraźnie widoczny i mi przeszkadza w oglądaniu. O jedną jeszcze da się przeżyć.
Nawet jak to audio przerobisz to i tak zostajesz z samym audio (tak, na pendrive'a wrzucisz, a w jakim formacie najlepiej to zależy co czyta twój sprzęt), nie lepiej je zmuksować z kopią blu-ray niż się bawić w taką partyzantkę?
Co do zgrania audio - większość programów służących do wyciągania audio wykłada się z powodu zabezpieczeń płyty, czasami AnyDVD pomoże, ja tam zazwyczaj najpierw zgrywałem całą płytę (DVDFab) i dopiero potem wyciągałem z niej audio za pomocą PGC Demux.
Potem musisz uzyskany plik wrzucić do Audacity, zmienić mu tempo o -4,096 zapisać i... MOŻE będzie pasował, jeśli DVD było identyczne z BD, miało dokładnie takie same loga itp. Często nie pasuje i wtedy nie pozostaje nic innego jak ręczne docinanie w jakimś programie do edycji AV (prawdopodobnie 98% pytanych poleci co innego, ale ja używam do tego celu tylko i wyłącznie Womble MPEG Wizard). Bez zgrania Blu-ray na dysk i tak niczego do niego nie dopasujesz, więc chcesz, czy nie, musisz mieć napęd BD, bo inaczej to będzie jedna wielka strata czasu.
Aha, jak chcesz w ten sposób dopasować audio 5.1 to dochodzi koniecznośc użycia programu, który pozwala składać i rozkładać audio wielokanałowe, rozbijanie go na składowe, zmiana tempa każdego z osobna i składanie tego na powrót. Tzn może da się to jakimś programem zrobić na szybko, ale nie wiem jakim, w konwertowanie 5.1 bawiłem się ze dwa razy, dawno temu i zrobiłem to przy pomocy kombinacji BeLight / GoldWave / Audacity.
Namęczysz się żeby to puścić równo, a potem (o ile w ogóle dasz radę to zrobić) spróbuj zatrzymac film i możesz się bawić od nowa
ja to zrobiłem RAZ i doszedłem do wniosku, że NIGDY WIĘCEJ się w to bawić nie będę.
Rozjazd audio o 2 klatki (1/12 sekundy) jest już wyraźnie widoczny i mi przeszkadza w oglądaniu. O jedną jeszcze da się przeżyć.
Nawet jak to audio przerobisz to i tak zostajesz z samym audio (tak, na pendrive'a wrzucisz, a w jakim formacie najlepiej to zależy co czyta twój sprzęt), nie lepiej je zmuksować z kopią blu-ray niż się bawić w taką partyzantkę?
Co do zgrania audio - większość programów służących do wyciągania audio wykłada się z powodu zabezpieczeń płyty, czasami AnyDVD pomoże, ja tam zazwyczaj najpierw zgrywałem całą płytę (DVDFab) i dopiero potem wyciągałem z niej audio za pomocą PGC Demux.
Potem musisz uzyskany plik wrzucić do Audacity, zmienić mu tempo o -4,096 zapisać i... MOŻE będzie pasował, jeśli DVD było identyczne z BD, miało dokładnie takie same loga itp. Często nie pasuje i wtedy nie pozostaje nic innego jak ręczne docinanie w jakimś programie do edycji AV (prawdopodobnie 98% pytanych poleci co innego, ale ja używam do tego celu tylko i wyłącznie Womble MPEG Wizard). Bez zgrania Blu-ray na dysk i tak niczego do niego nie dopasujesz, więc chcesz, czy nie, musisz mieć napęd BD, bo inaczej to będzie jedna wielka strata czasu.
Aha, jak chcesz w ten sposób dopasować audio 5.1 to dochodzi koniecznośc użycia programu, który pozwala składać i rozkładać audio wielokanałowe, rozbijanie go na składowe, zmiana tempa każdego z osobna i składanie tego na powrót. Tzn może da się to jakimś programem zrobić na szybko, ale nie wiem jakim, w konwertowanie 5.1 bawiłem się ze dwa razy, dawno temu i zrobiłem to przy pomocy kombinacji BeLight / GoldWave / Audacity.
