Jak dla mnie wystarczy jeden temat dla tych filmów - o remake'u już chyba i tak mało kto pamięta 
Jakbyś zsynchronizował kilkaset ścieżek audio z dokładnością do jednej klatki to też byś widział
I tak robiłem kopię zapasową z lektorami, więc sobie to poprawiłem. Ten sam problem ma niemiecki Judge Dredd i w tym wypadku ludzie na blu-ray.com mi mówili, że głupoty opowiadam (a jest wyraźnie rozjechany), sprawdziłem nawet ripa z tego wydania, żeby się upewnić, że to nie mój egzemplarz jest felerny i była dokładnie ta sama sytuacja.
Rzuć okiem na scenę jak ekipa poddaje się Calverze. Odgłos upadającej na stół broni jest wyraźnie za późno. Porównywałem to swego czasu z DVD i wersją z TV i w żadnej nie było widać takiego rozjazdu.
Rozjazd audio nie występuje stopniowo (a tak by było gdyby chodzło o pojedyncze "zgubione" klatki) tylko w sposób nagły, w określonym punkcie i potem już zostaje do końca taki sam.
Co do tego drugiego problemu - nie chodzi głównie o przejścia między ujęciami typu crossfade? Dawno oglądałem, ale kojarzy mi się, że było coś takiego. Wydaje mi się, że z wyraźnie odstającymi jakościowo crossfade'ami spotkałem się też w innych starych filmach i pewnie wynika to już z materiału źródłowego i niedostatków, nazwijmy to "technologicznych" przy produkcji tych filmów. Podobnie jak ujęcia z nałożonymi napisami (tzn. creditsami, tytułem itp.) potrafią się odróżniać jakościowo na minus w stosunku do pozostałych. Jeśli nie o to chodzi to podaj czas takiego problematycznego ujęcia i rzucę na to okiem.

Cytat:Tego mankamentu nie zauważyłem, przy powtórkach również nie udało mi się tego wychwycić ale skoro dotyczy to kilku klatek to możliwe, że zwyczajnie tego nie wyczuwam.
Jakbyś zsynchronizował kilkaset ścieżek audio z dokładnością do jednej klatki to też byś widział

I tak robiłem kopię zapasową z lektorami, więc sobie to poprawiłem. Ten sam problem ma niemiecki Judge Dredd i w tym wypadku ludzie na blu-ray.com mi mówili, że głupoty opowiadam (a jest wyraźnie rozjechany), sprawdziłem nawet ripa z tego wydania, żeby się upewnić, że to nie mój egzemplarz jest felerny i była dokładnie ta sama sytuacja.
Rzuć okiem na scenę jak ekipa poddaje się Calverze. Odgłos upadającej na stół broni jest wyraźnie za późno. Porównywałem to swego czasu z DVD i wersją z TV i w żadnej nie było widać takiego rozjazdu.
Rozjazd audio nie występuje stopniowo (a tak by było gdyby chodzło o pojedyncze "zgubione" klatki) tylko w sposób nagły, w określonym punkcie i potem już zostaje do końca taki sam.
Co do tego drugiego problemu - nie chodzi głównie o przejścia między ujęciami typu crossfade? Dawno oglądałem, ale kojarzy mi się, że było coś takiego. Wydaje mi się, że z wyraźnie odstającymi jakościowo crossfade'ami spotkałem się też w innych starych filmach i pewnie wynika to już z materiału źródłowego i niedostatków, nazwijmy to "technologicznych" przy produkcji tych filmów. Podobnie jak ujęcia z nałożonymi napisami (tzn. creditsami, tytułem itp.) potrafią się odróżniać jakościowo na minus w stosunku do pozostałych. Jeśli nie o to chodzi to podaj czas takiego problematycznego ujęcia i rzucę na to okiem.
