02-08-2019, 21:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2019, 00:06 przez Daras.
Powód edycji: Kosmetyczne korekty w celu uczynienia wpisu bardziej zrozumiałym.
)
(02-08-2019, 19:07)Daras napisał(a): (...)
Jeszce coś. Siada mi BDP 9600, który wart był jakieś dwa koła. Prędzej lub później nastąpi wymiana sprzętu. Dlaczego nie na UHD? Obecne ceny nie odstraszają.
OK, decyzja podjęta. Po wakacjach poświęcę nieco czasu na analizy, ale będzie to jakiś Panasonic. Poniżej kilka uwag gwoli uzasadnienia „przesiadki”. Może będą one jakąś inspiracją dla innych. Także otwarty jestem na konstruktywną krytykę, wówczas w grę wchodzi odroczenie zakupu.
1. Uważam się za pragmatyka. Dość długo przemyśliwuję decyzje związane z wymianą sprzętu.
Posiadam gros płyt BD, oraz sporo wartościowych tytułów na DVD. Korzystam z projektora FHD (mam dwa) i w tej kwestii prawdopodobnie nic się nie zmieni.
2. Siada mi Philips BDP 9600 warty kiedyś 2000 zeta. Jest coraz gorzej. Wcześniej odtwarzacz nie radził sobie tylko z płytkami Universala, obecnie kłopot dotyczy innych krążków. Irytuje także kieszeń, która woli zostać zamknięta po wielokrotnym wciskaniu guzika. Koniec staruszka jest bliski…

3. Na półce stoi dodatkowo budżetowy BDP SONY. Z określonych powodów zawsze chcę mieć „na stanie” zapasowy odtwarzacz. W razie pytań mogę kwestię rozwinąć.
4. Nie zamierzam rezygnować z odpalania płyt 3D. Technologia interesuje mnie od lat 80 – tych, a „odchodzący” Philips rzeczony format obsługiwał.
5. Obecne ceny odtwarzaczy 4K oscylują wokół tych, które kiedyś dotyczyły zwykłych 1080p.
6. O swoich skromnych oczekiwaniach wspomniałem w ostatnim poście. Sama nadzieja na testy trochę mnie nakręca. Nowym sprzętem potrafię bawić się tygodniami, a jesień kiedyś nadejdzie. To idealny czas na kino domowe.
7. Zerknąłem do serwisu kolegi Porala. Zgodnie z sugestią Misfita szukałbym lepszych transferów od tych posiadanych obecnie. Są tego również złe skutki tegoż. Zamęczę kolegów pytaniami.
Na zakończenie. Nawet jeśli odroczę decyzję zakupową, to na dzień dobry zaopatrzę się w „Pierwszego człowieka” (2018) na UHD. A może ktoś zasugeruje inny tytuł?
Jeszce coś. Moja koncepcja może okazać się interesująca dla osób chcących „bezboleśnie” przejść na pełne UHD (mnie to na 90% nie dotyczy). Chodzi tu o odkładanie środków w celu kupna porządnego wyświetlacza (w trakcie gromadzenia kolekcji) oraz codzienne korzystanie z odtwarzacza 4K, który kosztuje relatywnie „mało” względem wypasionego telewizora OLED.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
