Jakoś nie zauważyłem 
Wszystko się rozbija o to, na ile co jest dla kogo ważne, komu zależy, ten wszystko jakoś pogodzi, a jak dla kogoś coś jest w gruncie rzeczy mało istotnym chwilowym kaprysem, a nie prawdziwą pasją , to przy pierwszych komplikacjach łatwo z tego zrezygnuje. Ot i cała filozofia.

Wszystko się rozbija o to, na ile co jest dla kogo ważne, komu zależy, ten wszystko jakoś pogodzi, a jak dla kogoś coś jest w gruncie rzeczy mało istotnym chwilowym kaprysem, a nie prawdziwą pasją , to przy pierwszych komplikacjach łatwo z tego zrezygnuje. Ot i cała filozofia.
