10-12-2019, 21:53
(10-12-2019, 20:45)MarianPaz napisał(a): Obawiam się że negatywny polskich filmów w większości są na tyle słabej jakości, do tego mniej lub bardziej zniszczone, że różnice byłby minimalne/niewielkie.
Co ma stan negatywów do błędnego OAR, grzebania przy ziarnie i innych wymysłów lokalnych? Zlecić to po prostu komuś, kto to zrobi jak Bóg przykazał i tyle. Poza tym myślisz, że jesteśmy wyjątkowi i te wszystkie filmy wydawane na świecie były przed rekonstrukcją w stanie perfekcyjnym? Nie. Ale jakoś nie przeszkadza to Warnerowi, Arrow, BFI i masie innych graczy wydawać swoich filmów przepięknie. Trzeba tylko chcieć, a nie odpierdalać fuszerkę.
Cytat:Zresztą ile filmów z klasyki kina europejskiego wyszło w UHD?
A kto mówi o UHD? Rozchodzi się o sam skan i rekonstrukcję na poziomie - wykona się ją w 4K, ale wydać można na wszystkich możliwych nośnikach. I popyt będzie. Tylko ceny nie mogą być zaporowe, promocja musi robić swoje, a wydanie mieć ręce i nogi, a nie jak te ich piękne, czarne monolity ostatnio. Polacy niestety nie umieją, ani w dbanie o własne filmy, ani w ich promocję, dlatego kasę z budżetu, która jest na to przeznaczona powinno się dać komuś, kto wie, co z tym zrobić. No, ale to na tym etapie pewnie pobożne życzenia i zapewne nie dożyję już chwili, w której mógłbym sobie walnąć cała półeczkę polskich klasyków, nawet pod zagraniczną banderą.
