Po trzech odcinkach: jest dobrze, nawet jesli chwilami nieco zbyt kameralnie jak na mój gust. Owszem Gra o Tron prezentowała się znacznie lepiej, ale nie jest pod tym względem tak źle jak się spodziewałem, a bitwa wypadła całkiem dobrze - gorzej sceny na zamku po bitwie.
Najlepszy jak dotąd odcinek nr 3 połączenie sceny walki ze strzygą i przemiany Yen bardzo udane. Wątek Ciri na razie trochę słabuje, ale już dopisany przez scenarzystów wątek Yen daje radę (i biję się w pierś - Chalotra już zdołała mnie do siebie przekonać). Cavill jako Geralt gada jak Batman, idealny nie jest, ale po trzech odcinkach przywykłem, będzie dobrze. Jaskier spoko, za to Triss... nie wiem kto i dlaczego uznał, że to dobry wybór. Na zdjęciach jakoś się prezentowała, ale nie moge jej przeboleć. Ma coś z twarzą, co sprawia, że w wiekszości ujęć wygląda na conajmniej 40 lat.
Zamieszanie z chronologią na początku wydawało się bezsensowne, ale po trzech odcinkach widać, że jest za tym jakiś zamysł i zobaczymy jak to się poukłada do końca. Najchętniej oglądałbym całość do rana, ale żona nie daje rady więc ciąg dalszy jutro.
PS. W trzecim odcinku zamki w Niedzicy i Czorsztynie pokazali
Jak na razie (tzn do trzeciego odcinka) zasada jest prosta - Wątek Yen dzieje się najwcześniej, następnie wątek Geralta, a wątek Ciri to wydarzenia najpóźniejsze. Trochę jak w Dunkierce Nolana. Może później jest inaczej, ale póki co nie miałem żadnych problemów z połapaniem się (choć zaznaczam, że książki znam bardzo dobrze i może to dlatego).
Najlepszy jak dotąd odcinek nr 3 połączenie sceny walki ze strzygą i przemiany Yen bardzo udane. Wątek Ciri na razie trochę słabuje, ale już dopisany przez scenarzystów wątek Yen daje radę (i biję się w pierś - Chalotra już zdołała mnie do siebie przekonać). Cavill jako Geralt gada jak Batman, idealny nie jest, ale po trzech odcinkach przywykłem, będzie dobrze. Jaskier spoko, za to Triss... nie wiem kto i dlaczego uznał, że to dobry wybór. Na zdjęciach jakoś się prezentowała, ale nie moge jej przeboleć. Ma coś z twarzą, co sprawia, że w wiekszości ujęć wygląda na conajmniej 40 lat.
Zamieszanie z chronologią na początku wydawało się bezsensowne, ale po trzech odcinkach widać, że jest za tym jakiś zamysł i zobaczymy jak to się poukłada do końca. Najchętniej oglądałbym całość do rana, ale żona nie daje rady więc ciąg dalszy jutro.
PS. W trzecim odcinku zamki w Niedzicy i Czorsztynie pokazali

Cytat:- fatalna chronologia... trochę gubiłem się w czasie trwania akcji serialu. Niektóre odcinki bez żadnego ostrzeżenia cofały się w czasie by równie nagle akcja znowu wracała do czasu teraźniejszego.
Jak na razie (tzn do trzeciego odcinka) zasada jest prosta - Wątek Yen dzieje się najwcześniej, następnie wątek Geralta, a wątek Ciri to wydarzenia najpóźniejsze. Trochę jak w Dunkierce Nolana. Może później jest inaczej, ale póki co nie miałem żadnych problemów z połapaniem się (choć zaznaczam, że książki znam bardzo dobrze i może to dlatego).
Cytat:Odniosłem wrażenie, że nie było żadnego klucza, schematu. W pewnym momencie twórcy chcieli cofnąć się by uzupełnić/dopowiedzieć linię fabularną zatem "pstryk"!.... i po prostu to zrobili,Sapkowski w książkach robił dokładnie to samo.
