13-04-2020, 15:43
(11-04-2020, 18:17)Dziel napisał(a): Bez włączonego trumotion nie idzie oglądać filmów a ze zbyt podbitym widać artefakty. Złotym środkiem jest ustawienie De-Judder na 3-4. Czasami też oglądając filmy są widoczne przejścia tonalne podczas ciemnych scen ale to już pewnie wina procesora w B8.
Mam w planach na ten rok wymianę B8 na 65 cali i tutaj cały czas moim faworytem jest Panasonic TX-65GZ2000E. Może pod koniec roku cena spadnie poniżej 10K
Ostatnio dość intensywnie angażowałem się w poszukiwanie nowych rozwiązań technologicznych, które w gałęzi przemysłu RTV można by zastosować w modelach telwizorów OLED, FALED(tak, istnieje taki podtyp odbiorników TV, jako, autorski, projekt SONY), MiniLED QLED (to akurat jest sposobność technologiczna od TCL), czy samsungowskich QLEDach. Znalazłem, jak widać w linku poniżej, jedno z moich marzeń - jeśli chodzi o model telewizora, który chciałbym posiadać - które ,,wyczekuję, aby kiedyś się spełniło", i nie muszę się tłumaczyć, dlaczego tak bardzo wybiegam w przyszłość z tak zaawansowanym telewizorem, skoro ani telewizja, ani filmy bądź seriale strumieniowane przez internet, np. na platformie streamingowej, ani filmy Blu-Ray i 4K nie dałyby tak wybitnej rozdzielczości przekazywanego obrazu - rozdzielczości 8K.
https://www.sony.pl/electronics/telewizory/zh8-series
Panasonic przez Ciebie podany, o tak, również zanim kupiłem obecnie używany przeze mnie LG OLED E8 o przekątnej matrycy ekranu 65 cali, był jednym z modeli telewizorów, które podczas zakupu brałem pod uwagę. Na chwilę obecną pandemia koronawirusa, wg. analityków rynku RTV, opóźni emisję sprzedaży najnowszych modeli telewizorów różnych marek o spektrum rozwiązań technologicznych, a także prace nad takowymi technologiami, czy liczne targi i konferencje reklamujące produkty o blisko rok. Plan zmiany mojego odbiornika tv na większy i po prostu... lepszy, musi poczekać do 2022 roku.
W kwestii HDRa w moich ustawieniach telewizora, który posiadam, LG OLED E8 65, takowa wartość HDRu, gdzie kontrast i jasność ustawiłem na o wiele mniejsze niż 100 (przy mocnym HDRze), nie jest głupia i bezsensowna. Wiem, co robię, wiem na czym polega i jak funkcjonuje technologia HDR, jednak przy jednym konkretnym filmie zastosowałem tak eksperymentalne parametry, podczas oglądania "Star Wars: Episode IV. A New Hope", filmu odtwarzanego na dysku Blu-Ray. Z mojej, rzecz jasna, subiektywnej perspektywy dzieło George’a Lucasa oglądało się nieziemsko dobrze! Bez żadnego ziarna, szumów, plam i odbarwień kolorów przy kontrastach teł.
