OK. Choć film znam dość dobrze to z przyjemnością obejrzę go ponownie (pierwszy raz w wersji zrekonstruowanej). Na blisko stu calowym ekranie wszelkie niedoskonałości widać gołym okiem. Obraz Wajdy w pewnym sensie przypomina mi „Wesele” (2004) Smarzowskiego. Przywary Polaków, brawurowa gra rozpoznawalnych aktorów, dynamika itp. sprawiają, że przy obu filmach trudno o nudę.
W swoich notatkach staram się spisywać w miarę precyzyjne informacje o OAR. W końcu robię to dla siebie.
Przypomnę, że obok „Wesela” naniosłem zapytanie „1.66:1 czy 16:9?”. Czyli obstawiałem panoramę europejską lub coś szerszego, jak np. amerykańską (na własny użytek 1.78:1 i 1.85:1 wrzucam do jednego worka). Niemniej biorąc pod uwagę historię polskiej kinematografii powinno to być jednak 1.66:1. Gwoli przypomnienia – panorama europejska przybierała u nas różne proporcje. Niekiedy odbiegały one od obowiązującego standardu.
Zgodzę się z Panem Anatolem, że przekadrowanie z 1,66:1 na 1,78:1 mieści się w granicach przyzwoitości. Gdy zależy mi na kupnie konkretnego tytulu, nie robię z tego problemu.
Tak, tak - oczywiście. Niedawno nabrałem pewności, że kolega lubi niekiedy wyskoczyć z kapelusza i zabrać głos w kwestiach jakby pobocznych wobec czegoś bardziej istotnego. Dobrze, że jesteś Misfit, choć tym razem punktu za aktywność nie przyznam.
EDIT:
W przypadku polskich filmów mam średnie zaufanie do imdb. Przykładowo, OAR „Człowieka z żelaza” (1981) wynosił 4:3, a w rzeczonym serwisie zapodano 1.66:1. Pamiętam, bo byłem w kinie na premierze.
W swoich notatkach staram się spisywać w miarę precyzyjne informacje o OAR. W końcu robię to dla siebie.
Przypomnę, że obok „Wesela” naniosłem zapytanie „1.66:1 czy 16:9?”. Czyli obstawiałem panoramę europejską lub coś szerszego, jak np. amerykańską (na własny użytek 1.78:1 i 1.85:1 wrzucam do jednego worka). Niemniej biorąc pod uwagę historię polskiej kinematografii powinno to być jednak 1.66:1. Gwoli przypomnienia – panorama europejska przybierała u nas różne proporcje. Niekiedy odbiegały one od obowiązującego standardu.Zgodzę się z Panem Anatolem, że przekadrowanie z 1,66:1 na 1,78:1 mieści się w granicach przyzwoitości. Gdy zależy mi na kupnie konkretnego tytulu, nie robię z tego problemu.
(06-05-2020, 23:09)misfit napisał(a): Masz szczęście, że dopisałeś słowo "chyba" bo znowu bym się dowalił
Tak, tak - oczywiście. Niedawno nabrałem pewności, że kolega lubi niekiedy wyskoczyć z kapelusza i zabrać głos w kwestiach jakby pobocznych wobec czegoś bardziej istotnego. Dobrze, że jesteś Misfit, choć tym razem punktu za aktywność nie przyznam.

EDIT:
W przypadku polskich filmów mam średnie zaufanie do imdb. Przykładowo, OAR „Człowieka z żelaza” (1981) wynosił 4:3, a w rzeczonym serwisie zapodano 1.66:1. Pamiętam, bo byłem w kinie na premierze.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

