Kierunek: Noc (Netflix) - intrygujący trailer i fakt, że serial nakręcono na podstawie dzieła Jacka Dukaja zachęcił mnie do obejrzenia. Szkoda, że Netflix nie wspomniał iż producentem wykonawczym serialu jest Tomek Bagiński co niewątpliwie jest kolejnym atutem. Jak sama nazwa wskazuje grupa przypadkowych osób ucieka porwanym samolotem w kierunku nocy przed zabójczym działaniem Słońca. Nie wiadomo dlaczego promienie słoneczne stały się nagle śmiertelne dla istot żywych (i nie tylko) ale jest dodatkowym powodem dla spekulacji zarówno wśród pasażerów jak i samego widza. Odcinków jest bodaj 6 i są bardzo krótkie, niecałe 50min, więc fabuła serialu szybko mknie do przodu co dodatkowo wzmacnia poczucie, że bohaterowie naprawdę zginą jeżeli się nie pośpieszą. Duży plus biorąc pod uwagę, że znaczna cześć scen kręcona jest w ciasnych pomieszczeniach samolotu. I tak z jednego lotniska na drugie, w towarzystwie ciągłych pokładowych dramatów, niesnasek i konfliktów, wędrowcy docierają do rzekomo bezpiecznego azylu. Zamknięcie 1 sezonu jest niewątpliwie zapowiedzią kontynuacji... a tak na marginesie: drobna niespodzianka dla widzów z PL w postaci epizodycznej roli Borysa Szyca
Niby wszystko gra ale odniosłem wrażenie serialowi brakuje jakiegoś głębszego podejścia do historii każdego z bohaterów (i większego budżetu!)... no i cały czas prześladowało mnie poczucie, że już to kiedyś widziałem - Langoliery. Niby zupełnie inna bajka ale jakoś....
Niby wszystko gra ale odniosłem wrażenie serialowi brakuje jakiegoś głębszego podejścia do historii każdego z bohaterów (i większego budżetu!)... no i cały czas prześladowało mnie poczucie, że już to kiedyś widziałem - Langoliery. Niby zupełnie inna bajka ale jakoś....

Moje aukcje na OLX
