19-05-2020, 19:20
Cytat:Roadshow ma uwerturę na początku i antrakt w połowie - czyli wstęp i przerwę z muzyczką, jak to bywało za dawnych czasach gdy puszczano tego typu produkcje w kinach (było to także obecne w wydaniu 2DVD/4DVD wersji reżyserskiej), mogłeś się z tym zetknąć choćby przy okazji Ben Hura lub Cleopatry, żadnych dodatkowych scen.
O dzięki za krótkie wyjaśnienie, to już wiem co i jak

Cytat:Muzyka w każdej wersji jest co najwyżej średnia, dla mnie bez różnicy.
Fabularnie DC zyskuje sporo, ma lepszy obraz no i jest zdecydowanie bardziej krwisty.
Jedyne powody by oglądać wersję kinową:
a) Jesli ktoś się zakochał w muzyce z wersji kinowej, którą Horner komponował na kolanie gdy w ostatniej chwili wywalono poprzedniego kompozytora
b) jeśli ktoś ktoś jest zbyt wrażliwy, żeby oglądać rzeź Troi, bo w kinówce mało co z niej zostało.
Nie mam problemu jak jest krew na ekranie
Różnica 30 dodatkowych minut, scen zachęca. A jeszcze pytanie związane z tą muzyką. Czy to wygląda tak, że:a) cała muzyka, w całym czasie trwania DC jest zmieniona na jakąś w 100% inną,
b) czy czasem leci muzyka Jamesa Hornera (w scenach, które są identyczne w kinowej wersji i w DC), a w scenach dodatkowych leci muzyka jakiegoś innego kompozytora?
