31-05-2020, 09:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2020, 12:13 przez Mister Tadeo.)
(31-05-2020, 07:18)Glaeken napisał(a): W dzisiejszych czasach zbieranie muzyki na cd to jak zbieranie filmow na dvd.
Napisał ten, który nie kolekcjonuje płyt z muzyką filmową i nic nie wie o specyfice tego rynku. Jest wiele soundtracków, które nie wyszły na LP. Za to są dostępne na CD, i to często w limitowanych edycjach 2- i 3-płytowych. Ponadto takie specjały zawierają obszerne i treściwe booklety, które przybliżają proces powstawania filmu oraz muzyki. Ma to o tyle znaczenie, że część filmów na DVD/BD nie zawiera żadnych dodatków o realizacji, toteż informacje w takich książeczkach są często jednym sprawdzonym kompedium wiedzy nt. danego tytułu.
I na LP wychodzą też score'y, których próżno szukać na CD. Świetnie wydane, lecz niekiedy pozbawione fachowych liner notes (np. True Romance H. Zimmera). Dlatego też nie ograniczam się tylko do jednego formatu, deprecjonując drugi.
