(28-06-2020, 15:31)Gieferg napisał(a): I czy naprawdę w każdej części musi być jakiś lewy (zwykle nowy) nauczyciel?Tak, ponieważ po tym jak Dumbledore odmówił Voldemortowi - gdy ten wyrobił już sobie reputację w swiecie czarodziejów - posady nauczyciela obrony przed czarną magią, ten przeklął to stanowisko przez co nikt nie byl w stanie utrzymać się na nim dłużej niż rok
To bardzo fajny motyw i jedna z kilku świetnych retrospekcji które wyleciały z Księcia Półkrwi.Świetnym przykładem tego jak cięcia odbiły się na filmach jest postać Billa Weasleya, brata Rona. Zagrał go Domhnall Gleeson, który jak gdyby nigdy nic pojawia się na początku siódmego filmu z bliznami na twarzy. Tymczasem w powieściach wspomniany jest już od pierwszej części, osobiście pojawia sie w czwartej, w piątej wiadomo że romansuje z Fleur (uczestniczką turnieju z Czary Ognia; oboje są w siedzibie Zakonu), w szóstej są zaręczeni i towarzyszą reszcie bohaterów w domu Weasleyów a na końcu gdy Śmierciożercy atakują szkołę (z filmu wyleciały walki z uczniami i nauczycielami) zostaje zraniony w twarz przez jednego z nich który jest wilkołakiem, stąd te blizny
Aha, w powieści nie ma debilnego nocnego ataku na dom Weasleyów, to wymysł scenarzystów.O ile takie skróty jeszcze można zrozumieć, tak dziwne są te, które dałoby się załatwić dialogiem. Przykładowo w ostatniej powieści dowiadujemy się, że Voldemort rzucił na swoje imię tabu - zaklęcie pozwalające natychmiast namierzyć każdego, kto je wypowie. Dlatego bohaterowie tak szybko zostali znalezieni w Londynie (Hermiona wypowiedziała imię na głos) i złapani w lesie, wtedy już wiedzieli o tabu ale Harry się zapomniał.
O zmianach i cięciach można by pisać i pisać i pisać. Najbardziej ucierpiała zdecydowanie Czara Ognia: ogromną krzywdę scenarzyści wyrządzili Hagridowi, dziennikarce (która przez całą powieść obsmarowuje bobaterów w gazecie i zna ich prywatne rozmowy; na końcu okazuje się że jest niezarejestrowanyn animagiem - potrafi zamieniać się w chrabąszcza i dzięki temu podsłuchiwała bohaterów, na końcu Hermiona złapała ją do słoika), pozostałym uczestnikom turnieju, Zgredkowi (który występuje w pięciu powieściach dzięki czemu jego poświęcenie i śmierć to emocjonalny cios) i całemu wątkowi skrzatów domowych i przede wszystkim historii Crouchów - ojca i syna, ten drugi jak pamiętasz przyjął postać nauczyciela obrony przed czarną magią. Ich backstory jest fantastyczne, w filmie prawie nic z tego nie zostało.
Dwa ostatnie filmy dzięki podzieleniu są wierne powieściom (no, nie całkiem), ale odbijają się na nich wcześniejsze cięcia przez co nke wszystko może być zrozumiałe. Najsłabszy jest pojedynek z Voldemortem - w filmie to zwykłe efekciarstwo, w powieści rozgrywa się praktycznie w całości jako rozmowa. Voldemort umiera na oczach całej szkoły, żałosny, ośmieszony, skompromitowany, ze świadomością że został zdradzony przez Snape'a.
Ciekawy jest też motyw przepowiedni (której autorką jest nauczycielka grana przez Emmę Thompson) - z powieści wynika, że wcale nie mówiła o Harrym, że mogła dotyczyć również Neville'a Longbottoma (tego ktory w ostatnim filmie zabił węża) i to Voldemort niejako zadecydował, że Harry został wybrańcem. Super sprawa.
Skoro o Neville'u mowa, w Zakonie Feniksa bohaterowie odwiedzają klinikę dla czarodziejów, gdzie spotykają wciąż cierpiącego na amnezję Lockharta (grał go Kenneth Branagh w drugim filmie) i wpadają na Neville'a i jego babcię, odwiedzają rodziców chłopca którzy w wyniku tortur Bellatrix (Bonham Carter) w czasach pierwszej wojny z Voldemortem nieodwracalnie postradali zmysły i są niemal żywymi trupami.
LG OLED 65" B8
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
