Kult. Film. Dokument o ważnym dla mnie kiedyś, obecnie wcale, zespole Kazika Staszewskiego. Chociaż to bardziej historia o niczym, którą ogląda się bez bólu. Bardziej o Didim, niż o nich. Jakieś skrawki z ostatnich lat, z gadajacymi - o dupie Maryni - głowami. Kultowymi. Z przebojami, z kiedyś i z dziś. Ten film pokazał mi tylko jak daleko jesteśmy teraz od siebie. Ja i Staszewski. Gdy zestawimy ten dokument z genialną opowieścią o Miłości, naprawdę robi się niezręcznie. Ale dotrwałem do końca. Dlatego 4/10 dam.
Azyl. Fincher dzierżył w ręku świetny pomysł, a Jodie zaoferowała zjawiskową urodę. Ogląda się to dobrze, jednak nie postawimy na półce obok Siedem. Sam nie wiem dlaczego. 6/10 jednak dam.
Polaroid. Początek dawał nadzieję na ciekawe sytuacje, mimo oklepanych klisz. Potem twórcy robili wszystko żeby było jak w innych filmach o duchach i młodych licealistach z Ameryki. Głupota, głupota i jeszcze raz głupota plus... Grace Zabriskie w sympatycznym epizodzie. 4/10
Bling Ring. Dobrze, że za kamerą stanęła Sofia, bo jej ręka uratowała to co można było uratować z tego typu historii. Najbardziej przeraża tutaj świat młodych ludzi, a przecież w polskiej mikroskali wygląda to podobnie. Konsumpcjonizm, egoizm, głupota. Po cicho jednak "mocno wierzę w to, że..." 5/10
Zombieland 2. Pierwszy, sympatyczny, miał swoje wady. Tutaj recepta jest podobna i nie ma zaskoczeń. A jednak kontynuacja trochę bardziej mi się podoba. Może to kwestia nastroju, może tego, że zżyłem się z bohaterami. A może odnalazłem tutaj zaginione ogniwo między pierwszymi trzema, genialnymi filmami Kevina Smitha, a późniejszą przeciętnością jaka nas raczył? 7/10
Azyl. Fincher dzierżył w ręku świetny pomysł, a Jodie zaoferowała zjawiskową urodę. Ogląda się to dobrze, jednak nie postawimy na półce obok Siedem. Sam nie wiem dlaczego. 6/10 jednak dam.
Polaroid. Początek dawał nadzieję na ciekawe sytuacje, mimo oklepanych klisz. Potem twórcy robili wszystko żeby było jak w innych filmach o duchach i młodych licealistach z Ameryki. Głupota, głupota i jeszcze raz głupota plus... Grace Zabriskie w sympatycznym epizodzie. 4/10
Bling Ring. Dobrze, że za kamerą stanęła Sofia, bo jej ręka uratowała to co można było uratować z tego typu historii. Najbardziej przeraża tutaj świat młodych ludzi, a przecież w polskiej mikroskali wygląda to podobnie. Konsumpcjonizm, egoizm, głupota. Po cicho jednak "mocno wierzę w to, że..." 5/10
Zombieland 2. Pierwszy, sympatyczny, miał swoje wady. Tutaj recepta jest podobna i nie ma zaskoczeń. A jednak kontynuacja trochę bardziej mi się podoba. Może to kwestia nastroju, może tego, że zżyłem się z bohaterami. A może odnalazłem tutaj zaginione ogniwo między pierwszymi trzema, genialnymi filmami Kevina Smitha, a późniejszą przeciętnością jaka nas raczył? 7/10
