19-11-2020, 13:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2020, 13:27 przez Nie_zbieram_ale_lubie.)
(19-11-2020, 11:46)Mierzwiak napisał(a): Przepraszam że nie biorę na poważnie osób które zamiast danych i faktów posługują się wyłącznie wyeksploatowanymi do granic możliwości sloganami, będąc chodzącą wersją definicji foliarza z Nonsensopedii. Misfit podawał konkretne dane, ja też wrzuciłem rozsądny i rzeczowy materiał z kanału Nauka To Lubię, z drugiej strony masz jakieś majaki o Billu Gatesie i posługiwanie się tezami, ale bez żadnego poparcia
Moze napij sie kawy, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Wolno, moze nawet dwukrotnie. biorac pod uwage moja oslabiona kompetencje jezykowa, która odbija sie zarowno na stylu jak i slownictwie ktorego uzywam, a ktora wynika z faktu braku kontaktu z jezykiem ojczystym, ergo tym, że moj mozg przstawil sie na konstrukcje wypowiedzi nietożsame z jezykiem polskim, a także inny zakres znaczeniowy slów, o wydawałoby sie tym samym pochodzeniu. Przede wszystkim nie imputuj mi idei i słow, ktorych nie zawarlem w poscie który komentujesz, ani też w innych, moich wypowiedziach.
Nie mam żadnych majaków na temat Gatesa. Nie tylko nie wspomniałem nic na jego temat ale nawet nie pomyslałem. Wpisujesz sie idealnie w MO, które napiętnowałem powyżej.
Nie wiem jakie dane podawał Misfit, nie kwestionuje ich, ani nie komentuje. Od poczatku pandemii obserwowałem dane zbierane i komentowane przez LEKARZY, w róznych krajach, nie tylko europejskich i obraz nie odstawał od statystyk z lat poprzednich. Nie wiem, dlaczego aby zadac sobie trud siegniecia po statystyki umieralnosci, musieliscie czekac az do zimy, w okresie ktorej liczba zachorowań z oczywistych wzgledów rośnie, a za nią rośnie umieralność, zwłaszcza w obliczu ponadpółrocznego paraliżu służby zdrowia, która zawiesiła wszelkie diagnozowania i procedury leczenia wobec osób zagrozónych zchorzeniami o rzad wielkości wiekszej skali śmiertelnosci od Covida.
Mam swoj stosunek do wirusa. Wiem ze jest realny i że niesie realne zagrażenie dla zycia i jego jakosci, również u osób młodych, bez chorób towarzyszących, ale zagrozenie to dotyczy niskiego odsteka zakażonych. Sam w mlodosci przeszedłem ifnekcje podobnego retrowirusa, bardzo dlugotrwała i uciażliwą w skutkach.
Nie mniej jednak w powyzszej wypowiedzi wogóle nie odnioslem sie do kwestii medycznych, a wyłacznie do dysproporscji uzytych srodków, rzekomo zapobiegawczych, ktore powodują dlugotrwałe i nieodwracalne skutki w kazdym aspekcie spolecznym, gospodarczym, politycznym, i o zgrozo medycznnym, bo nalezy spodziewac sie wiecej ofiar "zamkniecia" sluzby zdrowia, na choroby inne niz Covid. Dzisiaj nie ma juz najmniejszych watpliwości, że "kuracja" jest bardziej brzmienienna w skutach od choroby i nadal nie odrzuca sie dyskusje na ten temat.
To, ze nie podaje Ci dziesiatek przykladów swiadczacych o systemowej nieudolnosci i niekonsekwencji wladz w zapobieganiu "pandemii", czy represjonowaniu wyrazicieli opinii odbiegajacych od obecnie propagowanych wytycznych, bez wzgledu na ich kompetencje naukowe, nie oznacza, tak jak napisałeś, że wyrażone przez mnie tezy nie maja poparcia, bądź są niedorzeczne. Po prostu nie mam na to czasu, tym bardziej widzac wasza kulture dyskusji.
Zainteresowani będą w stanie sobie wiele informacji, ktore najwyraźniej nie docieraja do przeciętnego Polaka. znależć samodzielnie.
Jesteś człowiekiem inteligentnym, wiec napewno jesteś w stanie to zracjonalizować, ze nie powtarzam, bo uwierzyłem w jakąś "konspiracyjną tezę", ale dlatego, że widzę, co sie dzieje na świecie. Mam nieco inne spojrzenie, być może szersze niż Ty, ponieważ przez prawie połowę czasu w roku podróżuje, w związku z tym, mam rózne ośrodki życia, zainteresowań i przyjaciów w róznych krajach oraz mutli-narodowy team w pracy, stad tez i więcej informacji i opinii, których nie znajdziesz w mainstreamowych madiach, chocby tam byly zepchniete w cien, przez propagandową hucpę.
Nie zalezy mi na tym abyś traktował mnie poważnie. Napisałem powyzszy post, po to abyś zaczął traktować poważnie swpja wlasną i swoich bliskich przyszłość, bo wirus nie jest dla nas i dla Nich głównym zagrożeniem.
Cytat:To czy szczepionka będzie dobrowolna a ewentualne represje związane z nieprzyjęciem jej to dwie osobne kwestie, ja tylko podałem tę pierwszą informację.
Tak jak napisałem w poprzednim watku. Dam Ci wiecej czasu do namysłu. Czas pokaże jak to się wszystko rozwinie. Za rok zobaczymy czy Twoje zapatrywania sie nie zmieniły
Cytat:Osobnym tematem jest również to do czego pandemia jest wykorzystywana, ale naprawdę NIKT nie bierze pod uwagę że ten wirus pojawił się w sposób naturalny? Nie można tego od siebie oddzielić tylko od razu brnąć w wielopiętrowe spiski?
Abstrahujac od pochodzenia wirusa i tego czy wszyskie rzady realizuja plany, które ktoś wymysłił, czy tylko przesymulował na niesławnych, miedzynarodowych, corocznych ewentach, czy może wykorzystują one sytuację, realizując własna politykę, która jest im oraz wielu grupom interesu na rękę. Ja upatruję w nich nie tylko braku efektywności ale i bezpośredniego zagrożenia dla funkcjonowania kraju ( uniwersalnie, choć akurat zyje w innych krajach niz Ty, ), społeczeństwa i przyszłości w jakiej przyjdzie nam żyć.
Cytat: [quote]
Nie zamierzam sie wdawać w żadna polemikę, ani odpowiadać na zaczepki. [quote]
Wygodne
Nie.
Od 10 miesiecy nie czuje sie ani przez chwile wygodnie. Podobnie przekonywanie ludzi okopanych w swoich racjach, tak mocno, że na dzień ddobry częstują inwektywami, aby dopuścili do siebie jakieś rzeczowe argumenty, czy fakty, by uruchomic krytyczne myślenie i rozpocząć swoją własną debatę, o tym co jest ważne w ich życiu i co jest prawdziwym zagrożeniem, nie jest przyjemnoscia, a obywatelskim obowiązkiem. Bez wzgledu jak cenie sobie uprawianie Art of not giving a fuck, imperatyw aby nie dać zabrac naszym dzieciom prawa do tych strzepkow wolnosci, którymi może cieszyć się nasza generacja, nie pozwala mi pozostać kompletnie obojętnym. Dlatego treż narażam się na niewygodę produkowania polkich znaków diakrytycznych, zeby wywaołać jakąś reakcję, nie po to aby kiedyś napisać "a nie mówiłem?!".
