Odyseja Kubricka to jedyny film ktoremu daje 10/10 wiec powolne sci fi jak najbardziej uwielbiam. Problem polega na tym, ze film Clooneya podejmuje ambitna probę bycia dobrym sci fi ale poległ na etapie scenariusza i także montażu. Moim zdaniem przemontowanie filmu mogłoby sporo zmienić i poprawic, obecna wersja jest zdecydowanie za długa z co najmniej jedna niepotrzebnie przedluzona scena. Moze gdyby Clooney powierzyl rezyserie komus innemu byloby dużo lepiej. Finał filmu zbyt łatwy do przewidzenia ale to dlatego, że niektore drobne sugestie w pewnych scenach są zbyt oczywiste. Zdaje sie, że to dosc powszechny problem niezbyt doswiadczonych rezyserow czyli pokazanie czegos w możliwie najsubtelniejszy sposob a nie wprost. Dla porownania Ad Astra jest lepsza ale boryka sie z podobnymi problemami.
Muzyki praktycznie nie słyszałem bo oglądałem na mocnym sciszeniu. Nie omieszkam puscic film z muzyka jakos w przyszlosci
Wysłane z planety LV-426 przy użyciu Tapatalka
Muzyki praktycznie nie słyszałem bo oglądałem na mocnym sciszeniu. Nie omieszkam puscic film z muzyka jakos w przyszlosci

Wysłane z planety LV-426 przy użyciu Tapatalka
Moje aukcje na OLX
