Albo w tym Casino Royale, Bond daje się łatwo podejść i wypija zatruty drink, po czym wychodzi do samochodu, gdzie ma antidotum i defibrylator i ostatecznie mdleje i ratuje go ta laska.
Ciekawe co by było, jakby nie doszedł do samochodu albo by ktoś mu go podprowadził.
To co to za agent, że pije co mu podają. Jakiś strasznie łatwowierny.
Powinien być na takie przypadki przygotowany, mieć przy sobie jakieś specyfiki, a nie dawać się tak łatwo załatwić.
To jakby takich agentów mieli w rzeczywistości w tym MI6, to by już ich rozpracowały i wykończyły wrogie służby albo jacyś terroryści.
Ciekawe co by było, jakby nie doszedł do samochodu albo by ktoś mu go podprowadził.
To co to za agent, że pije co mu podają. Jakiś strasznie łatwowierny.
Powinien być na takie przypadki przygotowany, mieć przy sobie jakieś specyfiki, a nie dawać się tak łatwo załatwić.
To jakby takich agentów mieli w rzeczywistości w tym MI6, to by już ich rozpracowały i wykończyły wrogie służby albo jacyś terroryści.
