Temat powstał tylko i wyłącznie po to, żeby nie robić dalszego offtopu o Bondzie w temacie o "Tenet". Coś trzeba było napisać, a że nie zmieniłem zdania na temat tych filmów, to wkleiłem to samo co zwykle - przy czym na tym forum nie było dotąd dedykowanego zagadnieniu tematu. Teraz jest, i wszystko co miałem do powiedzenia na temat dotychczasowych filmów, już powiedziałem - o ile ktoś nie będzie do tego nawiązywał, nie mam nic więcej do dodania.
A teraz zastanówmy się wspólnie nad sensem twojego posta składającego się w 100% z bólu dupy o czyjś ból dupy.
Po co i na co jest on komukolwiek potrzebny? No idea. Czy wnosi cokolwiek do tematu - nie. Czy zawiera cokolwiek związanego z tematem - nie. Jakieś opinie o serii? Zero. Dyskusja z kimkolwiek? - nic.
Widocznie ci się nudzi.
A teraz zastanówmy się wspólnie nad sensem twojego posta składającego się w 100% z bólu dupy o czyjś ból dupy.
Po co i na co jest on komukolwiek potrzebny? No idea. Czy wnosi cokolwiek do tematu - nie. Czy zawiera cokolwiek związanego z tematem - nie. Jakieś opinie o serii? Zero. Dyskusja z kimkolwiek? - nic.
Widocznie ci się nudzi.
