30-01-2021, 17:54
Haha, tak, Opowieść o dryfujących trzcinach to film niemy, a Dryfujące trzciny to dwadzieścia lat późniejszy remake.
(Podobnie jest z Urodziłem się, ale... i Dzień dobry). Obydwa filmy zresztą warte uwagi. Tylko w tym boksie Carlotty filmy nieme są chyba bez żadnej ścieżki dźwiękowej? Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to najlepszy sposób na oglądanie. W każdym razie, jestem ciekaw Twoich wrażeń odnośnie do tego wydania. Jeszcze co do kolorów, ja jednak wolałbym, żeby niebo było w miarę niebieskie, a roślinność w miarę zielona.
Trzeba powiedzieć, że filmy Ozu raczej rozgrywają się w pomieszczeniach, gdzie nieba ani roślin nie widać, więc ten czerwonawy odcień nie będzie taki nieznośny (chociaż odcienie skóry też miejscami wydają się mało naturalne), ale sceny plenerowe, u Ozu zresztą przeważnie bardzo ładne, trochę na tym ucierpią.
Dzięki za info o Końcu lata, nikt tego chyba wcześniej nie wydał na BD, więc chętnie przygarnę, chyba że wkrótce Brytyjczycy zadziałają znów w temacie Ozu. Kolory nawet ładne, niebieskie niebo, nawet dość intensywnie, zielone rośliny, czego chcieć więcej?
(Podobnie jest z Urodziłem się, ale... i Dzień dobry). Obydwa filmy zresztą warte uwagi. Tylko w tym boksie Carlotty filmy nieme są chyba bez żadnej ścieżki dźwiękowej? Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to najlepszy sposób na oglądanie. W każdym razie, jestem ciekaw Twoich wrażeń odnośnie do tego wydania. Jeszcze co do kolorów, ja jednak wolałbym, żeby niebo było w miarę niebieskie, a roślinność w miarę zielona.
Trzeba powiedzieć, że filmy Ozu raczej rozgrywają się w pomieszczeniach, gdzie nieba ani roślin nie widać, więc ten czerwonawy odcień nie będzie taki nieznośny (chociaż odcienie skóry też miejscami wydają się mało naturalne), ale sceny plenerowe, u Ozu zresztą przeważnie bardzo ładne, trochę na tym ucierpią. Dzięki za info o Końcu lata, nikt tego chyba wcześniej nie wydał na BD, więc chętnie przygarnę, chyba że wkrótce Brytyjczycy zadziałają znów w temacie Ozu. Kolory nawet ładne, niebieskie niebo, nawet dość intensywnie, zielone rośliny, czego chcieć więcej?
